Prezydent Słupska Robert Biedroń
Prezydent Słupska Robert Biedroń Fot. Renata Dąbrowska / Agencja Gazeta

– To mądry facet, tylko niestety nie udało mu się odciąć pępowiny, która łączy go z PiS, i używa języka i retoryki Jarosława Kaczyńskiego, a to będzie fatalne w skutkach dla ewentualnej reelekcji prezydenta Andrzeja Dudy – tak prezydent Słupska Robert Bierdoń podsumował Andrzeja Dudę. W rozmowie z Piotrem Witwickim w Polsat News Biedroń ostro wypowiadał się na temat "brutalizacji flagi" i rządach PiS, które "trzyma Polskę w morderczym uścisku".

REKLAMA
– Wielkim nieszczęściem naszego kraju jest, że rządzi nami prezydent, który nie chce być prezydentem wszystkich Polaków i Polek – stwierdził Robert Biedroń. Prezydent Słupska odniósł się także do cytatu Andrzeja Dudy z wywiadu dla TVP Historia, w którym ten stwierdził: "Dzieci i wnuki zdrajców Rzeczypospolitej zajmują eksponowane stanowiska".
Robert Biedroń
prezydent Słupska

Gdybym chciał być złośliwy, to powiedziałbym, że pan prezydent wie, o czym mówi, bo w szeregach jego macierzystej partii PiS jest wielu panów, którzy mają PZPR-owską przeszłość. Ale są to niepotrzebne słowa. Prezydent nas wszystkich powinien łączyć, nawet tych którzy mają przeszłość PZPR-wską.

Prezydent Słupska skrytykował Andrzeja Dudę za to, że "dzieli", a powinien łączyć Polaków. – Jeżeli pan prezydent Andrzej Duda potrzebuje lekcji, to zapraszam do samorządów. My, prezydenci miast, cieszymy się najwyższym poparciem i zaufaniem społecznym – dodał. Dalej zaznaczył, że prezydent Duda "to mądry facet, tylko niestety nie udało mu się odciąć pępowiny, która łączy go z PiS, i używa języka i retoryki Jarosława Kaczyńskiego, a to będzie fatalne w skutkach dla ewentualnej reelekcji prezydenta Andrzeja Dudy".
Gospodarz programu zapytał także Biedronia, czy zamierza kandydować na prezydenta Polski. – Życie potrafi nam pisać różne scenariusze – stwierdził i dosadnie dodał: – Jakbym miał być takim prezydentem jak Andrzej Duda, to zastanowiłbym się bardzo głęboko, czy nie marnować tego najważniejszego mandatu politycznego w Polsce – podsumował. Robert Biedroń uznał, że "Beata Szydło i PiS od wielu lat trzymają Polskę w takim morderczym uścisku". A – jego zdaniem – "jest to druzgocące i miażdżące dla naszego społeczeństwa".
Polityk odniósł się także do symboli narodowych. I zaznaczył, że ma pewien problem z flagą.
Robert Biedroń
prezydent Słupska

Mam flagę, chociaż przyznaję, mam pewien problem z tą flagą, ponieważ ten nasz patriotyzm, taki trochę odświętny, mnie uwiera. Wolałbym, żebyśmy byli patriotami na co dzień, a nie tylko od święta, i żebyśmy myśleli o Polsce jako dobru wspólnym całego społeczeństwa, a nie tylko części, też na co dzień.

Dalej Biedroń nakłaniał polityków do refleksji. – Żeby politycy, którzy chętnie wywieszają flagę na masztach, zastanowili się, czy ta flaga, która dzisiaj jest biało-czerwona, nam nie brunatnieje przez te marsze, które przeszły kilka dni temu ulicami Warszawy, pamiętającej tragedię tego typu ideologii, które były głoszone na tym marszu – dodał.
źródło: Polsatnews.pl