Antoni Macierewicz twierdzi, że "rozrosła się atmosfera nienawiści" przeciwko PiS.
Antoni Macierewicz twierdzi, że "rozrosła się atmosfera nienawiści" przeciwko PiS. Fot. Jakub Porzycki / Agencja Gazeta

– Rozrosła się atmosfera nienawiści, która w ostatnich dniach doprowadziła do zjawisk, które grożą tym, że może dojść do bardzo brutalnych działań – stwierdził w swoim najnowszym felietonie dla Radia Maryja i TV Trwam wiceprezes PiS i minister obrony narodowej Antoni Macierewicz. – W jakimś sensie mam wrażenie, że i my sami jesteśmy temu winni – kontynuował.

REKLAMA
I te słowa wygłosił chyba tylko po to, by zakpić ze słuchających go Polaków. Choć zabrzmiało to jak długo wyczekiwana autorefleksja, w rzeczywistości posłużyło jedynie do kolejnego kuriozalnego ataku na tych, którzy nie zgadzają się z wizją Polski według Prawa i Sprawiedliwości. Antoni Macierewicz stwierdził bowiem, że jedyną winą jego partii jest to, że zlekceważyła rzekome objawy agresji "przekonana o własnych racjach, o słuszności i uczciwości własnego postępowania".
W interesujący sposób zastępca Jarosława Kaczyńskiego przedstawiał też listę ofiar rzekomej agresji. W jednym zdaniu Antoni Macierewicz zrównał PiS, Kościół katolicki, duchownych, oraz wartości katolickie i narodowe. – Agresja rozwijana przez tych, którzy są przeciwnikami silnej Polski, Polski patriotycznej, Polski opartej na wartościach chrześcijańskich, ciągle narasta. Odpierajmy ten atak nienawiści miłością, ale przede wszystkim wspólnym działaniem i wspólną, solidarną postawą – spointował.