Antoniemu Macierewiczowi nie spodobał się zawiadomienie prokuratury przez posłów PO. Odpowiada atakiem.
Antoniemu Macierewiczowi nie spodobał się zawiadomienie prokuratury przez posłów PO. Odpowiada atakiem. Fot. Jacek Marczewski / Agencja Gazeta

Minister Obrony Narodowej spełnia swoje groźby. Jego zdaniem posłowie Platformy Obywatelskiej złożyli fałszywego zawiadomienia o przestępstwie. Tymczasem ci domagali się od prokuratury zabrania się za wyjaśnienie głośnej sprawy wypowiedzi tzw. eksperta smoleńskiego Wacława Berczyńskiego o tym, iż to on "wykończył Caracale".

REKLAMA
"Posłowie Platformy Obywatelskiej składając zawiadomienie wiedzieli, że przestępstwa takiego nie popełniono "– czytamy w komunikacie Ministerstwa Obrony Narodowej. Tak Antoni Macierewicz uzasadnia swoją decyzję o złożeniu donosu na polityków opozycji. Jego zdaniem, w MON nie przekroczono uprawnień i "nie ujawniono informacji niejawnych osobom nieuprawnionym", czyli Wacławowi Berczyńskiemu.
Posłowie mają jednak wątpliwości, dlatego domagali się zaangażowania prokuratury. – Zapowiadaliśmy i prosiliśmy ministra Ziobrę o to, aby zainteresował się tą sprawą, bo wpływ pana Berczyńskiego na ten przetarg jest oczywisty. Daliśmy nawet pewien okres czasu, aby zareagował – tłumaczył Marcin Kierwiński z PO na niedawnej konferencji. Dlatego, jak podkreślił, mimo gróźb ze strony szefa Ministerstwa Obrony Narodowej, skierowali zawiadomienie do prokuratury związane z przetargiem na śmigłowce wielozadaniowe. Na Twitterze tak Kierwiński odpowiedział szefowi MON na jego zawiadomienie: