
Gratulacji nie było, bo nie ma takiego zwyczaju – tak w skrócie można opisać odpowiedź, jaką otrzymał poseł PO Krzysztof Brejza. A pytał on o to, dlaczego szefowa rządu nie pogratulowała Donaldowi Tuskowi wyboru na stanowisko szefa Rady Europejskiej.
REKLAMA
Pytanie niewygodne – a w takich specjalizuje się poseł Brejza raz po raz "gnębiąc" przedstawicieli władz różnymi zapytaniami i interpelacjami. Pytanie dotyczące braku gratulacji dla Donalda Tuska wystosował jeszcze w marcu. Wieczorem na Twitterze pochwalił się, że otrzymał długo oczekiwaną odpowiedź.
Pismo podpisała szefowa Kancelarii Premiera Beata Kempa, która wyjaśniła, że "nie ma zwyczaju wysyłania oficjalnych, pisemnych gratulacji przez szefa rządu w sytuacji, gdy wybór na dane stanowisko następuje w drodze bezpośredniego, osobistego głosowania szefów państw i rządów".
I tu internautów pamięć nie zawiodła, bo bardzo szybko zareagowali przypomnieniem wypowiedzi ministra spraw zagranicznych. Witold Waszczykowski przecież przekonywał, że nie było porażki 27:1, że doszło do fałszerstwa, że wybór Tuska na szefa RE jest nieważny, gdyż nie było żadnego głosowania!
