Dwoje Ukraińców zostało zaatakowanych w Warszawie.
Dwoje Ukraińców zostało zaatakowanych w Warszawie. Fot. Adam Stepien / Agencja Gazeta

Oficjalnie Polska jest krajem przyjaznym dla imigrantów. Tak przynajmniej tłumaczy premier Beata Szydło, wyjaśniając, że zamiast Syryjczyków gościmy u siebie milion Ukraińców. Jednak nie jest to gościna bezpieczna. Dwoje Ukraińców zostało zaatakowanych na przez Polaka oburzonego tym, że odważyli się rozmawiać ze sobą na ulicy po ukraińsku.

REKLAMA
Całe wydarzenie miało miejsce w Warszawie. Para Ukraińców, 29-letnia kobieta i jej o rok starszy znajomy szła ulicą i rozmawiała. To, że nie mówią po polsku nie spodobało się 22-letniemu Adrianowi M., który najpierw zaczął ich wyzywać, a później zaatakował, zaczął bić i pryskać gazem pieprzowym po oczach.
W Polsce, która w okresie pierwszej Rzeczpospolitej uchodziła za kraj gościnny i tolerancyjny, mnożą się dziś ataki na tle rasistowskim. Można zostać zaatakowanym tylko za to, że się rozmawia w obcym języku. Tymczasem premier Szydło przekonywała, że Polska nie zamyka się na cudzoziemców. Mnożące się akty agresji wobec przybyszów z innych państw wydają się jednak przeczyć tej tezie...