
Kilka najnowszych informacji z zaplecza KFPP Opole 2017 – tak zaczyna się wpis, który udostępniła Korwin Piotrowska i dopisała dalej: – Groza w Opolu. Łapanka na artystów, którzy mają zapełnić dziurę po wycofujących się piosenkarzach to najmniej ciekawy element afery. I rzeczywiście, ciekawostek związanych z festiwalem jest więcej.
REKLAMA
Jacek Kurski wywołał burzę. 54 Festiwal Piosenki Polskiej jest już słynny, nim się zaczął. Wycofują się kolejni artyści, solidarnie protestujący przeciwko cenzurowaniu wykonawców przez szefostwo TVP. Tymczasem na zapleczu festiwalu trwa gorączkowe łatanie dziury... finansowej. Tak źle chyba dawno nie było.
– Budżet się nie dopina. TVP odwołuje rezerwacje w opolskich hotelach – wskazuje Karolina Korwin Piotrowska. Zmieniają rezerwacje na tańsze. Po wycofaniu się co bardziej znanych artystów trwa polowanie na zamienników. – Artyści przezornie nie odbierają telefonów – czytamy.
Zamieszanie dopełnia wznoszenie sceny według scenariusza, o którym wiadomo, że jest nieaktualny. – Bojkot festiwalu ogłaszają nawet pracownicy TVP – dodaje autor wpisu. Internauci bezlitośnie wyszydzają zamieszanie: – Sami sobie zasłużyli.
Część informacji udało się nam potwierdzić. Od naszego rozmówcy z TVP usłyszeliśmy: – Hotele to prawda. Pakują po trzy osoby do jednego pokoju, żeby ciąć koszty. To słyszałem, bo ludzie się żalili, tego nigdy wcześniej nie było.
Głos w sprawie Opola zabrał też satyryk Krzysztof Materna. Gratulował Maryli Rodowicz podjęcia decyzji o rozstaniu z festiwalem. – Brawo, to pewnie pierwsza w życiu Maryli tak trudna decyzja, którą dość rozważała, ale – przepraszam cię Marylko, męska. Tak powinna zrobić – tłumaczył podczas rozmowy z Agnieszką Kublik. Jego zdaniem przy okazji afery wokół Opola wróciliśmy do czasów przed stanem wojennym. Słynny satyryk ostro dodał: – Miałem Kurskiego za cynika, ale takiego inteligentnego. To, co się dzieje teraz, świadczy o braku inteligencji, bo taka decyzja to jest półsamobójstwo.
