
Były premier Belgii i szef frakcji liberałów w Parlamencie Europejskim był gościem specjalnym podczas niedzielnej konwencji Nowoczesnej. Guy Verhofstadt, jeden z największych wrogów PiS, nie byłby sobą, gdyby i tym razem nie wykorzystał okazji, by ostro skrytykować rząd PiS. – Zawsze mówię, że ta partia ma w nazwie prawo i sprawiedliwość, ale w rzeczywistości podkopuje prawo i sprawiedliwość – mówił.
REKLAMA
Verhofstadt to jednocześnie jeden z największych, europejskich zwolenników Ryszarda Petru. Jeszcze przed wyborami w 2015 roku mocno mu kibicował. – Nadszedł czas na wprowadzenie do parlamentu nowej, świeżej siły, która opowiada się za nowoczesną, otwartą i gotową na reformy Polską – tak wtedy powiedział.
Nic dziwnego, że został zaproszony na konwencję Nowoczesnej. Przy okazji nie omieszkał z humorem wspomnieć o tym, że PiS nie darzy go sympatią. – Na początku chciałbym przeprosić, bo mój polski jest bardzo zły. Sądzę, że to powód, dla którego polski rząd mnie nie lubi. Może dlatego... – humor wyraźnie mu dopisywał, co zauważył "Wprost".
Potem ostro wypunktował przyczyny, dla których tak krytykuje rząd PiS. – To jest właśnie mój główny powód krytyki wobec obecnego rządu w Polsce. Rząd Kaczyńskiego zrobił wszystko, by uczynić rolę Polski w Europie mniejszą i słabszą. Właśnie to robią. Zawsze mówię, że ta partia ma w nazwie prawo i sprawiedliwość, ale w rzeczywistości podkopuje prawo i sprawiedliwość – mówił. Tu wymienił izolowanie Polski, Trybunał Konstytucyjny, kontrolę nad mediami publicznymi. Ale jak powiedział, UE potrzebuje Polski. Z takim przesłaniem przyjechał do naszego kraju.
Jak łatwo przewidzieć, pojawienie się Verhofstadta w Polsce wywołało skrajne emocje.
Targowica w sile działań, ściągają zdradzieckie posiłki do Polski. Przedwczoraj Timmermans w Warszawie, dziś Verhofstadt. #Nowoczesna
— Zwinna Bobrzyca
