Szef MSZ Witold Waszczykowski nie kryje, że w obozie PiS psuje się atmosfera i może to grozić utratą władzy.
Szef MSZ Witold Waszczykowski nie kryje, że w obozie PiS psuje się atmosfera i może to grozić utratą władzy. Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Jak bardzo pogarsza się atmosfera w Prawie i Sprawiedliwości wyraźnie można było dostrzec w środowym wywiadzie, którego minister spraw zagranicznych Witold Waszczykowski udzielał na antenie RMF FM. – Uważam, że jeżeli przegramy następne wybory – czy jeszcze następne – to nie z rywalem z innej partii, ale być może w wyniku takich komentarzy – mówił o niedawnych słowach prof. Zdzisława Krasnodębskiego, który ocenił, że w obecnym rządzie "są ministrowie będący pewnym obciążeniem".

REKLAMA
Kiedy europoseł i wpływowy w Prawie i Sprawiedliwości doradca prezesa Jarosława Kaczyńskiego kilka dni temu wygłaszał tę opinię, żadne nazwiska z jego ust nie padły. Opinia publiczna nie miała jednak większych wątpliwości, iż prof. Zdzisławowi Krasnodębskiemu chodziło właśnie o ministrów takich, jak Witold Waszczykowski, o pracy których najczęściej mówi się w kontekście wpadek. Nic więc dziwnego, że teraz to szef polskiej dyplomacji najobszerniej odniósł się do tamtych słów.
– Tego typu spekulacje są niepotrzebne, a szczególnie w naszym obozie – oceniał Witold Waszczykowski w wywiadzie udzielonym w środowy poranek Robertowi Mazurkowi z RMF FM. I wyraził przekonanie, że do utraty władzy przez PiS przyczynić mogą się nie tyle wysiłki opozycji, co właśnie psująca się atmosfera w środowisku partii rządzącej. Waszczykowski podkreślił, że sama premier Beata Szydło na razie przecina spekulacje o rekonstrukcji rządu. Zapowiedział też, że stanie murem za innym enfant terrible szczytów władzy, czyli Antonim Macierewiczem i podczas zbliżającego się głosowania w sprawie wotum nieufności dla szefa MON zagłosuje przeciw.
źródło: RMF FM