Posłanka Anna Sobecka jest przeciwniczką ustanowienia roku 2018 Rokiem Praw Kobiet.
Posłanka Anna Sobecka jest przeciwniczką ustanowienia roku 2018 Rokiem Praw Kobiet. fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Czy rok 2018 będzie Rokiem Praw Kobiet? Tego chcą posłanki i posłowie .Nowoczesnej, których projekt uchwały z końca kwietnia jest dziś rozpatrywany na posiedzeniu sejmowej Komisji Kultury i Środków Przekazu. Jednak sprawa wcale nie jest przesądzona. Swój sprzeciw wobec Roku Praw Kobiet wyraziła posłanka PiS z Torunia, Anna Sobecka.

REKLAMA
O pierwszym czytaniu projektu uchwały w sprawie ustanowienia roku 2018 Rokiem Praw Kobiet poinformowała Kancelaria Sejmu na swoim profilu na Twitterze. Reprezentantką wnioskodawców jest posłanka Elżbieta Stępień. Pod projektem uchwały podpisane są posłanki i posłowie .Nowoczesnej.
Jak uzasadniają swój pomysł? Wskazują, że 28 listopada 2018 roku mija sto lat od momentu, gdy Polki wywalczyły sobie prawa wyborcze. Chcą także oddać hołd pierwszym kobietom w Sejmie – posłance Gabrieli Balickiej, Jadwidze Dziubińskiej, Irenie Kosmowskiej, Marii Moczydłowskiej, Zofii Moraczewskiej, Annie Piaseckiej, Zofii Sokolnickiej i Franciszce Wilczkowiakowej, a także "wszystkim orędowniczkom walki o równouprawnienie".

W dniach, w których kwestia praw kobiet znów dzieli Polaków a tysiące manifestantów wychodzi na ulice miast, aby wyrazić swój sprzeciw wobec prób przedmiotowego traktowania kobiet Sejm RP powinien potwierdzić, że nie ma odwrotu od zasad równości wszystkich obywateli, poszanowania swobód obywatelskich i politycznych a wszelkie przypadki dyskryminacji będą z całą mocą piętnowane i likwidowane. Czytaj więcej

Powyższy fragment uzasadnienia projektu uchwały nawiązuje do Strajku Kobiet, Czarnego Protestu i Dziewuch, które rozpoczęły działalność w zeszłym roku w odpowiedzi na skierowanie przez PiS do dalszych prac projektu totalnie zakazującego kobietom przerwania niechcianej ciąży.
Jednak pomysł ustanowienia 2018 roku Rokiem Praw Kobiet nie cieszy się poparciem wszystkich członków Komisji. Podczas pierwszego czytania swój sprzeciw wyraziła posłanka PiS z Torunia, Anna Sobecka. – Prawa kobiet są w Polsce przestrzegane. Polki maja swobody obywatelskie. Jestem przeciwna temu wnioskowi – powiedziała polityczka PiS.
Wczoraj głosami PiS Komisja Zdrowia zdecydowała, że kobiety będą miały utrudniony dostęp do antykoncepcji awaryjnej (będą musiały mieć receptę, choć liczy się każda godzina). Dziś sprawą ma się zająć Sejm. Reprezentantki Czarnego Protestu nie mogły zabrać wczoraj głosu. Uniemożliwił im to poseł Tomasz Latos z PiS, który złożył wniosek o zamknięcie dyskusji.