
Krzysztof Kozłowski, wojewoda zachodniopomorski nakazał urzędom gromadzić informacje na temat obywateli innych narodowości. Posłowie PiS chwalą pomysł, opozycja mówi o napiętnowaniu części obywateli Polski.
REKLAMA
Jak podaje TVN, wojewoda zachodniopomorski podjął decyzję o nałożeniu na podległe mu urzędy obowiązku zbierania informacji o obywatelach innych narodowości. Jak dowiedzieli się reporterzy TVN, sam wojewoda dostał takie polecenie z ministerstwa obrony narodowej, a działa podobno na podstawie przepisów ustawy o zarządzaniu kryzysowym.
Politycy opozycji zachodzą w głowę, w jakim to stanie kryzysowym się obecnie znajdujemy, że Kozłowski zdecydował się naznaczyć część obywateli piętnem bycia potencjalnym terrorystą. Posłowie Platformy Obywatelskiej przypominają, że w Polsce jest około pół milina osób podających inną narodowość niż polska. A mimo tego są Polakami.
Natomiast pomysł podoba się politykom rządzącego Prawa i Sprawiedliwości. Jacek Sasin przekonuje, ze tu chodzi o nasze bezpieczeństwo. – Terror w Europie jest dziełem osób, które przybyły do Europy, nie są rdzennymi Europejczykami – twierdzi poseł. Poseł zdaje się zapominać, że pośród „obcych” obywateli mamy sporą grupę rdzennie europejskiej mniejszości niemieckiej, ukraińskiej czy białoruskiej, nie wspominając o polskich Tatarach.
Źródło: TVN24
