"Wiadomości" piały z zachwytu nad Szydło. Niesłusznie.
"Wiadomości" piały z zachwytu nad Szydło. Niesłusznie. Fot. Screen z tvp.pl

Słowa Beaty Szydło o uchodźcach, po których nazwano ją "polską Marie Le Pen", spodobały się za granicą i miały zrobić furorę na świecie. A przynajmniej według "Wiadomości" TVP, które pokazały oddzielny materiał o sukcesie premier – tak naprawdę liczony niewielką liczbą wyświetleń paru filmików i cytatami z anonimowych źródeł.

REKLAMA
– Internauci z różnych krajów świata szeroko komentują ostatnie sejmowe wystąpienie premier Beaty Szydło – powiedziano na antenie TVP w niedzielę 28 maja. Wystąpienie ocenione przez opozycję "jako najbardziej antyeuropejskie i antyimigranckie ze wszystkich wystąpień polskich szefów rządów" miały odbić się szerokim echem na świecie. Reporter "Wiadomości" wyjaśnił, że "wszystko zaczęło się od tłumaczenia przemówienia premier na język angielski", którego dokonała 22-letnia studentka Olga.
Tłumaczka w rozmowie z "Wiadomościami" stwierdziła, że "to był taki impuls - chęć pokazania na świecie polskiego stanowiska w sprawie polityki migracyjnej. Przetłumaczyłam tekst i wrzuciłam do na Twittera ale zdecydowanie nie spodziewałam się takiego oddźwięku...". Ten oddźwięk sprawdziła Gazeta.pl i doszła do interesujących wniosków.
Czy rzeczywiście było tak, jak mówił prowadzący Michał Adamczyk, a więc, że słowa Szydło "o europejskich elitach i kryzysie imigracyjnym spowodowały, że wielu stawia dziś Polskę jako wzór"? Ogłosił to, jak pisze Gazeta.pl i co nietrudno przeoczyć, na podstawie jednego wideo nieznanych amerykańskich blogerek - z 5 tys. subskrypcji, kilku filmów z tłumaczeniem przemówienia premier (m.in. na francuski i portugalski), paru tweetach autorstwa nie wiadomo kogo i dwóch stronach internetowych. Pierwsze wideo wyświetlono 19 tys. razy.
Co innego twierdzą prawicowe media - pisząc np., że filmik 22-latki, o czym przekonywała reportera, na swoim profilu udostępnił amerykański zwolennik Donalda Trumpa. I dzięki temu przekaz Szydło trafił do 1,5 mln osób. Zacytowano też komentarze z Twittera, określone "falą". "Wygląda na to, że przeprowadzam się do Polski" – brzmiał jeden z trzech podanych przez "Wiadomości".
logo
Screen z wPolityce.pl
Słowa premier cytowała też "prasa we Francji i na Wyspach Brytyjskich", pisze wPolityce.pl."Taki głos na tle innych wypowiedzi w Europie to jest głos pokazujący odwagę i to, że Beata Szydło potrafiła nazwać rzeczy po imieniu" – komentuje Paweł Lisicki. " Pani premier o imigrantach powiedziała to, co myśli większość Polaków ale myślę, że dużo ważniejsze jest, że powiedziała to o czym myśli, o co się troska większość Europejczyków" – dodał Michał Karnowski.