
Sprawa śmierci torturowanego w toalecie policyjnego komisariatu Igora Stachowiaka przestaje być tematem tylko dla polskich mediów. Na tapet wzięto ją także na Zachodzie. To, co wydarzyło się we Wrocławiu dokładnie opisuje właśnie renomowany niemiecki dziennik "Süddeutsche Zeitung". Materiał autorstwa Floriana Hassela nie ogranicza się jednak tylko do warstwy społecznej, ale kończy się ważną polityczną puentą.
REKLAMA
Brutalność policji to problem, z którym boryka się cały świat. Dotknięte nim bywają także Niemcy, gdzie w przeszłości również dochodziło do głośnych skandali wynikających z nadużywania władzy przez funkcjonariuszy. Jednak śmierć 25-latka, którego torturowano paralizatorem w toalecie komisariatu policji to coś, obok czego niemieckie media nie mogły przejść obojętnie.
Szczególnie, że Igor Stachowiak prawdopodobnie nie był jedyną ofiarą tortur tamtego feralnego dnia. W komisariacie Wrocław-Stare Miasto pobity w toalecie miał zostać także jeden z mężczyzn, których na ponad dobę uwięziono na policyjnym "dołku" za to, że korzystali z przysługującego każdemu obywatelowi prawa do nagrywania pracy policji. Policjantów zirytowali jednak tym, że zarejestrowali ich nieporadną szarpaninę z przerażonym zatrzymaniem Stachowiakiem.
Uwadze "Süddeutsche Zeitung" nie umknęło także to, iż odpowiedzialni za te działania funkcjonariusze przez rok pozostawali w zasadzie bezkarni, ich dowódcy byli awansowani, a dopiero głośny reportaż stacji TVN24 doprowadził do fali zwolnień na osławionym komisariacie i dymisji w dowództwie dolnośląskiej Policji. Dziennik zwraca jednak uwagę, że to nie pojedynczy incydent, a najnowsze dane Rzecznika Praw Obywatelskich wskazywały, iż Polska ma z patologią w Policji ogromny problem. Monachijska prasa opisuje, że funkcjonariusze zza wschodniego brzegu Odry lubują się szczególnie w torturowaniu osób zatrzymanych za drobne przewinienia, a "bicie, zastraszanie bronią i psami, oraz groźby i zgwałcenia należą do repertuaru".
Jak podsumowuje Florian Hassel, pomimo skandalu ze śmiercią 25-letniego Igora Stachowiaka na wrocławskim komisariacie "zaostrzenie kontroli nad polską Policją jest mało prawdopodobne". "Narodowo-populistyczny rząd silniej niż poprzednicy opiera się na Policji, służbach specjalnych, armii i nowej obronie terytorialnej. Od objęcia władzy, rząd zwiększył liczbę mundurowych i ich pensje, oraz zagwarantował im przywileje" – zwraca uwagę dziennikarz.
źródło: "Süddeutsche Zeitung"
