
Dziennikarze „Gazety Wyborczej” sprawdzili, ile warte jest słowo Króla Albanii. Popek poruszył fanów zapewnianiami, że pomaga podopiecznym bydgoskiego domu dziecka. Dotychczas na obietnicach się kończyło.
Cztery miliony złotych zarobił Popek w 2015 roku. Odgrażał się, że w następnym przebije piątkę. Całkiem możliwe, bo wkroczył na zupełnie nowy rynek – walk MMA. Już podczas pierwszego starcia Popka z Pudzianem przyniosło temu drugiemu podobno półmilionowej gaży, zaś Popek wynegocjował sumę dwa razy wyższą. Tyle pewnie przyniosła mu też walka z Robertem Burneiką.
Rękawice z tej walki miały być zlicytowane na rzecz dom dziecka w Bydgoszczy. Tylko jest jedno "ale"... Już wcześniej, bo w czerwcu 2016 r. zapewniał, że prześle pieniądze dla nich z akcji "Wakacje w Rio". pieniądze wpłacali fani Popka. Jesienią 2006 r. obiecał, że gażę za wystąpienie w programie Kuby Wojewódzkiego również prześle na konto domu dziecka. Teraz, gdy dziennikarze "Gazety Wyborczej" zaczęli pytać menadżerów Popka o pieniądze usłyszeli zapewnienia, że: – że przelew z akcji "Wakacje w Rio" właśnie został wysłany, dziś przed południem, jutro powinny dojść pieniądze. Pieniądze, które Popek zarobił na występie u Wojewódzkiego trafić mają już niebawem, po powrocie Króla z zasłużonych wakacji. A co do licytacji, to zapowiada się, że tym razem ma być "pełna profeska". Źródło: "Gazeta Wyborcza"
