
Kiedy premier Beata Szydło ni stąd, ni zowąd do debaty nad wotum nieufności wobec Antoniego Macierewicza wplotła swój głośny już występ pt. "Dokąd zmierzasz Europo?", wielu pukało się w głowę i zadawało zgoła inne pytania. Głównie o to, czemu to wszystko miało służyć. Teraz odpowiedź zdaje się dawać rządowy spec od wizerunku Paweł Szefernaker. I z jego słów wynika, że takimi wystąpieniami premier Szydło po prostu chce osiągnąć sławę w internecie.
Nie wygralibyśmy wyborów bez wsparcia w internecie. Będzie dużo więcej anglojęzycznych materiałów w sieci. Od początku kadencji premier nakazała, by powstał anglojęzyczny profil Kancelarii, ale żadne kanały oficjalne nie rozchodzą się tak bardzo, jak oddolne inicjatywy...
Pytanie tylko, na ile za ostatnimi rzekomymi internetowymi sukcesami Beaty Szydło w ogóle stoją "oddolne inicjatywy", o których w środowy poranek minister mówił na antenie TVP Info. Przypomnijmy bowiem, że Prawo i Sprawiedliwość jest powszechnie uznawane za partię najchętniej korzystającą z usług wyspecjalizowanej grupy trolli. – To jeden z rodzajów aktywności w internecie – przyznawał Paweł Szafernaker w rozmowie z naTemat już podczas kampanii wyborczej Andrzeja Dudy.
