
– Owieczka Dolly powstała w wyniku klonowania, a nie w wyniku zapłodnienia pozaustrojowego. To są dwie zupełnie inne rzeczy, najpierw trzeba to zrozumieć – tak do słów o in vitro, które padły z ust radnej PiS, odniósł się prof. Leszek Pawelczyk. Ewa Jemielita nazwała tę metodę "weterynaryjną" i dodała: "jako pierwsza była owieczka Dolly".
Nie ukrywam, że jestem wręcz zdumiony stanowiskiem pani radnej. Dlatego, że mówienie o programie in vitro stosowanym u ludzi, że jest to technologia weterynaryjna, oznacza, że pani pomimo pełnienia funkcji społecznych, ogromne gremium młodych ludzi traktuje, jak zwierzęta. Tylko tak to można odebrać. Ja nie mogę się uspokoić po usłyszeniu tego sformułowania z ust osoby, która zajmuje tak ważne stanowisko.
