Wystąpienie premier Beaty Szydło w Brzeszczach zakłócili przedstawiciele KOD.
Wystąpienie premier Beaty Szydło w Brzeszczach zakłócili przedstawiciele KOD. Fot. Twitter/Kancelaria Premiera

Jeszcze kilka godzin temu publiczne media pokazywały ją w asyście dzieci, które gościła w Kancelarii Premier. Potem w zawrotnym tempie premier Beata Szydło przemieściła się z Warszawy w rodzinne strony, gdzie Ochotnicza Straż Pożarna świętowała 130-lecie istnienia. Było uroczyście, ale nagle rozległy się okrzyki : "Wolność, równość, demokracja!". – U nas jest tak, jak w całym społeczeństwie. Jedni są z niej dumni. Inni uważają, że kłamie i nie liczy się ze społeczeństwem – mówi nam lider tamtejszego KOD.

REKLAMA
Przed laty Beata Szydło była tu burmistrzem. Wspomniała ten czas podczas swojego wystąpienia, gdyż współpracowała wtedy ze strażakami. – Zawsze można było na was liczyć. Zawsze byliście wierni i staliście na straży – mówiła. Strażacy usłyszeli, że dzięki nim Polacy mogą czuć się bezpiecznie, że ich zawód należy do tych największego zaufania.
W pewnym momencie rozległy się okrzyki: "Wolność, równość, demokracja!". To – jak donosi Polskie Radio, cytując PAP, grupka zwolenników KOD, która przyszła na spotkanie z transparentem, na którym widniał napis: "Polska to nie twoja broszka".
Marcin Gębuś z tutejszego KOD, był inicjatorem tej akcji. – Chciałem przypomnieć premier, że nie opublikowała wyroku Trybunały Konstytucyjnego i cały czas okłamuje społeczeństwo w różnych kwestiach. Obiecała, że będzie się liczyć ze społeczeństwem, ale nie robi tego choćby w przypadku zebranych podpisów pod referendum w sprawie reformy edukacji. Są obrzydliwymi kłamcami – mówi naTemat.
KOD w Brzeszczach nie jest liczny, należy do niego kilkanaście osób. Ale przyjechali inni, m.in. z Krakowa, z Oświęcimia. Tadeusz Kus, wiceszef małopolskiego KOD, mówi nam, że i tak było ich więcej niż mieszkańców miasta. Tych – według jego słów – była jedynie garstka, choć impreza Dni Brzeszcz odbywa się pod patronatem premier i od dawna tak ją reklamowano.
– Była tylko garstka miejscowych, nawet nie było, co liczyć. To już nie jest tak, że tłumy witają tu premier. Wcześniej, jako KOD, spotykaliśmy się w Brzeszczach z większą agresją. Teraz tej agresji nie było. Niektórzy wręcz do nas podchodzili i mówili, że nas popierają. Widać zmianę w nastawieniu ludzi – mówi naTemat.
OSP ma swoje 5 minut
Premier podobno zareagowała bardzo szybko słowami: – Ci, którzy mają odwagę i są ludźmi uczciwymi, nie potrzebują krzyku i wrzasku. Zawsze wiedzą, co do nich należy.
Faktem jest, że dzięki niej o Ochotniczej Straży Pożarnej z Brzeszcz słyszy dziś cała Polska i OSP, o którym wcześniej nikt nie słyszał, ma swoje 5 minut. Polskie Radio i inne media podają historię tej jednostki, piszą, kiedy zaopatrzyła się w pierwszą sikawkę, kiedy wybudowano drewnianą strażnicę. Cytują też słowa prezesa zarządu gminnego OSP. "Zawsze dbała o to, by jednostki były dobrze wyposażone. Zakupiła pierwsze w województwie małopolskim pompy do odpompowywania wody" – chwali Szydło Władysław Drabek.
źródło: Polskie Radio