
Mecz Ruchu Chorzów z Górnikiem Łęczna rozegrał się w piątek i miał zaskakujący finał. Nie dość, że na stadionie wybuchły burdy, chuligani rzucali race na boisko, do aresztu trafiło kilka osób, to na jaw wyszła jeszcze przedziwna praktyka policji. Tak zaskakująca, że natychmiast zaprotestowało kilka redakcji. A dziś oficjalne stanowisko zajął Press Club.
REKLAMA
Część policjantów, którzy interweniowali na boisku miała na sobie kamizeli, jakie noszą fotoreporterzy. Byli ubrani po cywilnego, na ich kamizelach widniał zaś napis "FOTO” lub "MEDIA".
Co na to Press Club? "Policjanci ci podejmowali interwencje wobec osób, które znalazły się na murawie, stosując wobec nich środki przymusu bezpośredniego w postaci m.in. siły fizycznej i gazu. Dla postronnych obserwatorów wyglądało to, jakby czynności te wykonywali fotoreporterzy. Dla oceny tej sytuacji nie ma znaczenia, kto wystąpił z inicjatywą użycia kamizelek „FOTO” i „MEDIA” – organizator meczu czy policja" – czytamy w oficjalnym oświadczeniu, które pojawiło się na stronie tej instytucji. Podpisali je Marcin Lewicki, Przewodniczący Rady Press Club Polska oraz Jarosław Włodarczyk, Prezes Press CLub Polska.
Napisali wyraźnie, że Press Club stanowczo sprzeciwia się takim praktykom. "Policja dysponuje odblaskowymi kamizelkami z napisem "POLICJA” i nie ma żadnego powodu, by podczas działań na stadionie lub w każdym innym miejscu udawała dziennikarzy" – czytamy.
Policja tak to tłumaczy:
Stanowisko dot. interwencji po meczu w Chorzowie. KMP w Chorzowie szczegółowo odnosi się do zatrzymania chuliganów.https://t.co/xxBvIMWsgM pic.twitter.com/aLcevQFNZD
— Polska Policja

