
Handel polega na znalezieniu głupszego od siebie – mówi stara mądrość handlowców. I właśnie sprawdziłem na sobie jego prawdziwość. Ile może kosztować metalowa i chromowana śrubka do montażu kabla na suficie?
– Wiem, wiem o co chodzi – sprzedawca rzuca na stół katalogi. – Mam to z Włoch – mówi ściszając głos i delikatnie przewracając strony katalogu. Za jedną, gołą oprawkę żarówki E27 zażyczył sobie 58 złotych, metr kabla 30 złotych. Zachwala, że to świetny wybór, ale niestety będzie kosztować, w sumie ponad 1300 złotych. Żeby zamówić takie rzeczy, trzeba poczekać nawet 3 tygodnie "na sprowadzenie z centrali".
Te zazwyczaj tytułują się fabryką światła, albo mają w nazwie: "style", "design", a czasem znacznie rzadziej "pro light". Mają ładnie zaprojektowane witryny swoich biznesów i świetnie sfotografowane produkty. – To bardzo porządnie wykonane rzeczy. Pięknie chromowany metal, robi wrażenie. Warty swojej ceny, nasza autorska kolekcja – tak sprzedawca z internetowego sklepu z lampami vintage, zachwalał swój produkt. Sklep nazywał się "fajne kable" albo jakoś podobnie.
Ta sama oprawka E27 kosztuje tam 40 złotych, metr kabla 19 złotych, stylowa żarówka 39-89 złotych, a śrubka do przypięcia kabla do sufitu 15 złotych. To metalowy detal wielkości orzecha włoskiego. Łącznie 1070 zł. Zanim rozczarowany odłożyłem słuchawkę, usłyszałem jeszcze: "wysyłka gratis, 15 proc. rabatu!".
Czas na krynicę niskich cen, czyli Allegro. Gdzie, jeśli nie tam, zażarta konkurencja dziesiątek sprzedawców kabli wymusi na nich obniżenie cen. Faktycznie, prawdziwe polskie ceny zobaczyłem u sprzedawcy pod swojską i zwyczajną ksywką Kable PL. Po prostu "kable", bo co tu cudować z jakąś wymyślną nazwa. U "pana kabelka" rzekomo trudno-dostępny, designerski, stylowy, najmodniejszy kabelek kosztuje 4,50 za metr. Cała lampa (oprawka, kabel wraz z osłonką pod sufitem) kosztowała 38-40 zł, te same śrubki do montażu kabla na suficie po 4,70 złotych. Łączne zamówienie opiewało na 342 złote.
Italia, Light, Fabryka Oświetlenia, Deco, Loft – do sprowadzonych z Chin produktów dorabiają wielką ideologię. Powiedzieć im, że szukasz lampy do 300 złotych, to tak jakby powiedzieć jestem bezdomnym proszę o bułkę.
Style, Design, Kreacja - to zazwyczaj nabzdyczeni marzyciele, niespełnieni projektanci, z braku innego zajęcia muszą się zniżyć do handlu. Ci artyści obrażą się pod byle pretekstem. A w realizacji zamówienia zazwyczaj będą powolni jak lejący się keczup. Wymówki: "Ojej wczoraj koleżanka miała wysłać paczkę. Nie doszło? Przepraszam byłem na długim weekendzie."
Pan Kabel, Pan Lampka - Mirkowie biznesu, najskuteczniejsi sprzedawcy, cisi milionerzy, którzy z biznesiku na allegro wykręcają niebotyczne wolumeny sprzedaży. Wiedzą, że polski klient to klient biedronkowy: nie lubi ściemy, rozpiętego parasola (sami wiecie gdzie) zaakceptuje niewygórowaną ceną za przyzwoitą jakość.
