
Gdyby dowiedziała się o tym posłana Krystyna Pawłowicz, albo inni dyżurni kato-talibowie, z pewności powstałaby ustawa o regulująca prowadzenie, liczbę salonów, godziny otwarcia biznesu mogącego uchodzić za obsceniczny. A jednak, w tak tradycyjnie katolickim kraju jak Polska znalazł się ktoś kto, jakby tu powiedzieć, zarabia pieniądze na goleniu okolic intymnych.
Ta polityka otwartości najbardziej pomogła jej w odniesieniu sukcesu. Po 10 latach Izabela Makosz ma 9 salonów (Warszawa, Wrocław Gdynia Gdańsk), obsłużyła około 300 tysięcy kobiet i zapewne może tytułować siebie milionerką. Oprócz tego, że osobiście zajmuje się biznesem, udziela się na konferencjach, napisała książkę "Gra o biznes", założyła bloga, uruchomiła internetowy kanał video Time For Business TV – to wszystko starając się inspirować inne kobiety. Bo tę rolę łączy jeszcze z byciem matką dwóch synów i partnerką życiową męża.
W biznesie trup ściele się gęsto, a wygrywają ci, którzy potrafią boksować się z własnymi ograniczeniami i są gotowi do spełniania swoich marzeń. Sama zaczynałam w korporacji i byłam przekonana, że to mój cel. Spełnienie przyszło dopiero, kiedy otworzyłam swoją sieć salonów depilacji woskiem Time for Wax. Stworzyłam rozpoznawalny brand i poczułam, co to znaczy pracować na swój własny, a nie cudzy, sukces.
Praca nad sukcesem innych, uzgadnianie projektów i cała reszta życia w korporacji znużyły ją do tego stopnia, że zaczęła myśleć nad własnym biznesem. Pomysł na depilację wziął się stąd, że przeprowadzonym niefachowo zabiegu pozostały zaczerwienienia i krwiaki.
Kiedyś spieszyłam się przed urlopem i poszłam do pierwszego z brzegu gabinetu oferującego depilację bikini ciepłym woskiem. Było to nie tylko upokarzające i fizycznie bolesne doświadczenie. Zaczęłam rozmawiać z koleżankami i okazało się, że fatalna obsługa przy tym, wydawałoby się, dość prostym zabiegu to praktycznie norma. Zwłaszcza że w wielu gabinetach to zabieg dodatkowy, obok głównej oferty, i kosmetyczkom często brakuje wiedzy, jak go prawidłowo wykonywać. Wtedy pojawił się pomysł, by to wykorzystać
