
Kierownictwo linii autobusowych Ecolines wydało oświadczenie, w którym tłumaczy się, dlaczego w sobotę nie wpuszczono na pokład rejsowego autokaru ciemnoskórego mężczyzny. Oficjalnym powodem odmowy ma być: przekroczony limit bagażu.
Incydent miał miejsce w piątek wieczorem. Na pokład rejsowego autokaru nie wpuszczono czarnoskórego mężczyzny mimo tego, że nie naruszył żadnego z punktu regulaminu przewoźnika i miał ze sobą ważny bilet. Z relacji wynika, że kierowca nie chciał go wpuścić tłumacząc, że robi to w trosce o pasażerów, w końcu pochodzący z Togo mężczyzna mógł być ... terrorystą.
Oświadczenie firmy
Przez media przetoczyła się fala oburzenia, a pośród wielu komentarzy najczęściej spotyka się te o ohydnym zachowaniu kierowcy, skandalu i podnoszącym łeb rasizmie. Na Facebooku post o tej historii tylko w ciągu kilku godzin udostępniono ponad 600 razy. Dlatego nie dziwi fakt, że linie wystosowały wreszcie oficjalny komunikat.
Oficjalnym powodem pozostawienia na przystanku z biletem w ręku mężczyzny z Togo było to, że miał ze sobą za dużo bagażu. To zupełnie inne tłumaczenie niż to, że mógł się okazać terrorystą, ale równie absurdalne. Sprawa najpewniej zakończy się w sądzie. Pomoc zadeklarował już rzecznik praw obywatelskich oraz Polskie Towarzystwo Prawa Antydyskryminacyjnego.
