
Legendarny działacz antykomunistycznej opozycji uważa, że to ostatni moment by postawić tamę populizmowi. W wywiadzie dla Newsweeka Władysław Frasyniuk mówi, że jest miejsce dla nowej partii i są ludzie, którzy mogliby ją tworzyć.
– W Polsce jest potrzebna partia socjalliberalna, która odwołuje się do wolności – obywatelskich i gospodarczych – twierdzi Władysław Frasyniuk. – Zróbcie nową partię. Wtedy zaangażuję się 24 godziny na dobę. We wszystkim bym im pomógł, ale sam na czele nie stanę. Do polityki musi wejść nowe pokolenie. Siwe głowy to są siwe głowy, ale potrzebne są młode ręce – mówi działacz i wymienia nazwiska. Z lewicy proponuje Barbarę Nowacką i Roberta Biedronia.
Władysław Frasyniuk
W wywiadzie z Renatą Grochal poruszony jest też wątek ekshumacji ciał ofiar katastrofy Smoleńskiej. – To potworne zbezczeszczenie zwłok, brak szacunku dla zmarłych, ta polityczna gra trupami, DNA, to jest straszne i upokarzające! Nie ma drugiego państwa na świecie, które by tak grało zwłokami ofiar katastrofy – krytykuje Frasyniuk.
Władysław Frasyniuk
Frasyniuk zna Jarosława Kaczyńskiego od lat. – Coś się zmieniło w jego psychice po śmierci Lecha Kaczyńskiego i ich matki. Bo on był zawsze autorytarny, zawsze lepiej wiedział, ale nie był głupio dogmatyczny tak jak dziś – przyznaje opozycjonista.
Władysław Frasyniuk

Władysław Frasyniuk zauważa jeszcze, że obecnie partie opozycyjne niczym się nie różnią.
Władysław Frasyniuk
I dodaje: – moje pokolenie nie szło z prądem, tylko pod prąd. O demokrację trzeba zawalczyć. Czasem trzeba zrezygnować z koniunkturalnego myślenia.
Źródło: "Newsweek"
