Ryszard Czarnecki jest synem imigrantów. Teraz ich nie chce.
Ryszard Czarnecki jest synem imigrantów. Teraz ich nie chce. Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

– To najwyższy czas, żeby powiedzieć uchodźcom "stop!". Żeby skończyć z poprawnością polityczną – powiedział w najnowszym wywiadzie europoseł Prawa i Sprawiedliwości Ryszard Czarnecki. I może nie byłoby w tym nic dziwnego i szokującego, gdyby te słowa nie padły z ust Polaka urodzonego... w Londynie.

REKLAMA
Ryszard Czarnecki
europoseł Prawa i Spraiwedliwości

Nie ma się co już z nimi cackać. Trzeba mówić otwarcie, że mamy do czynienia ze złą cywilizacją. Jeżeli nadal będzie się tylko niewinnie na to patrzeć, jak to robi Unia Europejska, to jest to już nawet nie wyraz głupoty, czy naiwności, ale celowego działania. Politycy unijni robią to we własnym interesie. Ci sami ludzie przez lata już zajmują się polityką imigracyjną. I przez lata mówią, że otwieranie granic i przyjmowanie uchodźców to dobra decyzja. Mówią, że tylko prawicowy ekstremizm jest zagrożeniem. To kłamstwo.

Europoseł wypowiedział te słowa świeżo po serii zamachów w Europie Zachodniej i śmierci kierowcy polskiej furgonetki pod Calais. Jednak tego typu opinie w ustach akurat tego polityka Prawa i Sprawiedliwości zaskakują. Przypomnijmy bowiem, że wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego przyszedł na świat w 1963 roku jako Richard Henry Czarnecki w Londynie, gdzie jego matce Brytyjczycy dali warunki, by na University of London prowadzić badania niezbędne do zrobienia habilitacji.
źródło: wPolityce.pl