
Temat uchodźców i problemu migracyjnego nie schodzi z czołówek już od kilku miesięcy. Jeszcze niedawno, Platforma Obywatelska dała się złapać w pułapkę zastawioną przez Prawo i Sprawiedliwość i miała ogromne problemy z wypracowaniem spójnego stanowiska wobec przyjmowania uchodźców i imigrantów do Polski. Dziś Grzegorz Schetyna po raz kolejny zmienił front.
Jeszcze kilka tygodni temu Platforma Obywatelska na czele z Grzegorzem Schetyną nie potrafiła jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie o stosunek do przyjmowania migrantów do naszego kraju. Próby odpowiedzi na to pytanie, pogrążały polityków tej partii jeszcze bardziej. Jednak dzisiaj, przy okazji zjazdu członków partii EPP, które odbyło się w Brukseli, Schetyna wyraźnie zadeklarował gotowość do przyjęcia kilkudziesięciu matek z dziećmi, które koczują w obozach w Grecji i we Włoszech.
Grzegorz Schetyna
Wieczorem na antenie Polsat News przewodniczący PO zwracał uwagę, że Polska, obok Węgier to jedyny kraj, który odmawia przyjęcia uchodźców. – Jesteśmy tutaj i będziemy musieli reprezentować polski interes, polską rację stanu, ponieważ nie robi tego rząd PiS, ani premier Szydło – mówił lider PO. Jak zaznaczał, proces przyjęcia i osiedlenia uchodźców chce przeprowadzić za pomocą samorządów i władz poszczególnych miast, które wyrażą chęć pomocy. Jak powiedział Schetyna, "musimy pokazać, że Polska nie jest wykluczona z UE, nie wyklucza się z UE".
Po dzisiejszej deklaracji pozycje Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej znowu zbliżyły się do siebie. Tymczasem Beata Szydło – obecna w Brukseli na szczycie Rady Europejskiej – konsekwentnie utrzymała stanowisko polskiego rządu, odmawiając przyjęcie do Polski uchodźców przebywających w obozach na południu Europy.
