
Marcin P. był akredytowanym w Brukseli asystentem europosła Prawa i Sprawiedliwości Edwarda Czesaka. Gdy jednak Czesak dowiedział się, w jaki sposób jego podwładny dorabiał, zapowiedział natychmiastowe zerwanie kontaktów. Chodzi o bardzo poważne zarzuty zmuszania do prostytucji.
REKLAMA
Trzeba przyznać, że Marcin P. ma całkiem bogate CV. W swojej karierze był między innymi asystentem eurodeputowanego i przewodniczącym rady miasta w Markach. To oficjalnie. Prokuratura stawia mu trzy zarzuty związane z mniej oficjalną działalnością, na którą składały się znęcanie fizyczne i psychiczne, zmuszanie do nierządu i czerpanie z niego korzyści. Ofiarą tych czynów była żona Marcina P. i prawdopodobnie jeszcze kilka innych kobiet.
Warto przypomnieć, że to nie pierwszy przypadek, gdy osoba związana z Prawem i Sprawiedliwością oskarżana jest o stosowanie przemocy wobec kobiet. Obszernie opisywaliśmy w w naTemat przypadek bydgoskiego radnego Rafała P., który wielokrotnie dopuszczał się czynów karalnych wobec swojej małżonki.
źródło: Gazeta.pl
