
Posłowie opozycji wytykają Kancelarii Prezydenta, że zaproszenie na uroczyste przemówienie prezydenta Donalda Trumpa, który na początku lipca przyjedzie do Warszawy, otrzymali od ambasadora USA. Krzysztof Łapiński i PAD odpowiadają, że to nie oni są organizatorem wystąpienia Trumpa na warszawskim pl. Krasińskich.
REKLAMA
Poseł Platformy Obywatelskiej Grzegorz Furgo wytknął wczoraj na Twitterze, że na przemówienie prezydenta Stanów Zjednoczonych polityków opozycji zaprasza ambasador USA, a nie gospodarz wizyty. Poseł PO wpis opatrzył zdjęciem zaproszenia, pod którym podpisał się ambasador Paul W. Jones. "Dwie Polski i USA... :(" – skomentował Adam Szejnfeld. Do dyskusji włączyli się także inni politycy. "Nowy obyczaj. Na spotkanie w Warszawie zaprasza ambasador USA choć organizatorem jest PAD!Szkoda że nie mam wizy" – napisał Sławomir Neumann.
"Masakra panowie! Żyjemy na Białorusi?"; "Najwyższa pora aby cala opozycja się połączyła i pogoniła ich wszystkich. Narzekanie nic nie da. Pora działać, ludzie Wam pomogą" – radzą internauci.
Szybko sprawę skomentował rzecznik prezydenta Krzysztof Łapiński. "Wedle starego obyczaju, to organizator wysyła zaproszenia.Organizatorem wystąpienia prezydenta Trumpa na pl. Krasińskich jest ambasada USA" – napisał Łapiński. Również Kancelaria Prezydenta poinformowała, że organizatorem wystąpienia jest ambasada i to ona rozsyła zaproszenia.
Donald Trump wspólnie z małżonką przyjedzie do Polski 5 lipca. Kolejnego dnia zaplanowano m.in. wystąpienie prezydenta Stanów Zjednoczonych na placu Krasińskich przed pomnikiem Powstania Warszawskiego. Trump weźmie udział w szczycie Trójmorza. Zaszczytu spotkania z Trumpem dostąpi m.in. Antoni Macierewicz, Witold Waszczykowski, Mateusz Morawiecki i Piotr Naimski. Na razie w oficjalnej agendzie nie znalazło się nazwisko premier Beaty Szydło – ustalił reporter RMF FM, który dotarł do wstępnej listy. Z prezydentem Stanów Zjednoczonych nie spotka się także prezes PiS Jarosław Kaczyński.
