Ciekawe czy te słowa pamiętają także amerykańscy dyplomaci.
Ciekawe czy te słowa pamiętają także amerykańscy dyplomaci. fot. Grzegorz Celejewski / Agencja Gazeta

Przedstawiciele obozu władzy narzekają, że nikt z opozycji nie polubił ich i nie chwali za sukces dyplomatyczny i zorganizowanie wizyty Donalda Trumpa w Polsce. A tylko zobaczcie jak Andrzej Duda marudził, kiedy Polski przyjeżdżał Barack Obama.

REKLAMA
W 2014 roku ironizował i zarzucał było to przygotowanie do kampanii wyborczej PO. Duda jeszcze nie był prezydentem, a nie w smak było mu, że Obama uświetni przemówieniem 25. rocznicę wyborów czerwcowych.
Dziś prezydent Andrzej Duda prosi o ciepłe przyjęcie amerykańskiego prezydenta. Zapewniając, że to historyczna wizyta. – Ta wizyta stwarza okazję przede wszystkim do rozmów o naszym bezpieczeństwie, ale także o wzmacnianiu naszej współpracy gospodarczej. Chcemy, by na niej skorzystały obie strony. Amerykanie będą mieli poczucie, że Polska to przyjazny kraj do robienia interesów, ale będzie to zarazem bardzo dobry biznes dla Polski – mówił.
Ponownie sprawdziły się dwie żelazne zasady. Internet wszystko pamięta, punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.