
Wizyta Donalda Trumpa wzbudza w Polsce niezwykłe emocje. Prawa strona sceny politycznej niemal świętuje i oczekuje co najmniej przełomu. I nie od dziś wiadomo, że jego kandydatura dla Prawa i Sprawiedliwości była o wiele lepsza niż jego konkurentki. Ale nie tylko dla PiS-u.
REKLAMA
W najnowszym wydaniu prawicowego tygodnika "wSiecim" piewca dobrej zmiany i tropiciel platformersko-ubeckich spisków Stanisław Janecki pisze o prezydencie Stanów Zjednoczonych jako o "naszym Trumpie". Przewiduje, że ta wizyta przyniesie wielką zmianę w stosunkach polsko-amerykańskich i amerykańsko-europejskich. Według Janeckiego, na placu Krasińskich mają paść bardzo ważne słowa, a ze spotkań z polskimi politykami mają wyniknąć konkretne porozumienia i interesy.
Jak wiadomo internet nie śpi i już znalazł prawie identyczny tytuł, który pojawił się w... rosyjskiej "Komsomolskiej Prawdzie".
Ciekawe jest to, że zarówno lewicowa rosyjska gazeta, jak i polski prawicowy tygodnik, uznały Donalda Trumpa za "swojego człowieka". Co prawda na początku prezydentury obawiano się o wzmocnienie relacji amerykańsko-rosyjskich, co jak na razie się nie sprawdziło, ale nadal niewyjaśnione są związki ludzi administracji Trumpa i jego samego z rosyjskimi politykami i biznesmenami.
A zachodnie media zwracają uwagę, że Donald Trump potrzebuje Polski jako dobrego i przekonywaującego tła do rokowań na szczycie G20 w Hamburgu.
Nie wiadomo tylko, co ta zbieżność tytułów pokazuje. Czy to, że polska prawica ma podobne poglądy do rosyjskiej części społeczeństwa z nostalgią wspominającą czasy ZSRR, czy Donald Trump aż tak się zmienił, czy interesy Polski i Rosji wcale nie są takie rozbieżne?
