Michał Rachoń we wczorajszym programie "Minęła 20" rozmawiał m.in. o propozycjach zmian w Sądzie Najwyższym.
Michał Rachoń we wczorajszym programie "Minęła 20" rozmawiał m.in. o propozycjach zmian w Sądzie Najwyższym. Fot. Screen ze strony Vod.tvp.pl
Reklama.
Prawicowy dziennikarz Michał Rachoń wczoraj znów się popisał. Zapowiadając na antenie TVP swój program "Minęła 20", zaczął mocno rozemocjonowany. "17 września 1939 roku wraz z wejściem Sowietów do Polski okupanci rozpoczęli tworzenie represyjnego systemu sądownictwa. Mianowani i kontrolowani przez Sowietów sędziowie w samych tylko latach 44-45 skazali na śmierć osiem tysięcy osób" – mówił Rachoń. Żywo przy tym gestykulował.
Tym komentarzem naraził się niektórym internautom. "Oficer polityczny oddelegowany do TVPiS przygotowuje mentalnie widzów do bolszewickiej czystki w sądach" – napisał na Twitterze rzecznik Platformy Obywatelskiej Jan Grabiec. "Obrzydliwe"; "Jak ta kreatura patrzy na siebie w lustro?" – komentowali inni.
Michał Rachoń
na antenie TVP

Komunistyczne sądy i bezpieka mordowały dziesiątki tysięcy polskich bohaterów walczących z okupantem: żołnierzy niezłomnych, bohaterów roku 56, 70, 76. Skazywały członków "Solidarności" w stanie wojennym na zlecenie Jaruzelskiego i Kiszczaka. Ci sami ludzie w 89 roku nagle zaczęli nazywać się "niezawistnymi sędziami" i stali się strażnikami umowy Okrągłego Stołu. Ich środowisko miało oczyścić się samo, ale od sądów rejonowych aż po Sąd Najwyższy i Trybunał Konstytucyjny, ciągle zasiadali w nich współpracownicy komunistycznej bezpieki i ludzie mający krew polskich bohaterów na rękach. Ich dzieci awansowały w strukturach systemu bezprawia przez 30 lat III RP, czego jednym ze skutków był brak ukarania i rozliczenia komunistycznych zbrodni. Ten system właśnie się wali. Nowa ustawa o SN i KRS. Czy lipiec 2017 roku będzie datą, kiedy po raz pierwszy od wejścia sowietów do Polski Polacy odzyskają demokratyczną kontrolę nad wymiarem sprawiedliwości? O tym i nie tylko o tym dziś w "Minęła dwudziesta".

Przypomnijmy, że w środę przed północą na stronie Sejmu pojawił się projekt PiS, który przewiduje powstanie trzech nowych Izb Sądu Najwyższego. Zakłada on także, że w stan spoczynku przejdą sędziowie Sądu Najwyższego powołani na dotychczasowych zasadach. W składzie zostaną tylko ci wskazani przez ministra sprawiedliwości. Ponadto ma obowiązywać ograniczenie wiekowe do 65 roku życia dla mężczyzn, a 60 lat dla kobiet. Wielu uważa, że ustawa pisana jest po to, by usunąć ze stanowiska obecną pierwszą prezes SN Małgorzatę Gersdorf, która w listopadzie ukończy 65 lat. Również w środę PiS uchwalił nowele ustaw o Krajowej Radzie Sądownictwa i sądach powszechnych.