
Może i Temida jest ślepa, jednak sędziowie już nie. Oczy całej Europy są w tym momencie skierowane na Polskę i zagrożenie jakim są ustawy zgłaszane, a potem przegłosowywane przez PiS. Swoje zaniepokojenie wyraziły własnie rady sądownictwa z m.in. Belgii, Holandii, Hiszpanii, Anglii czy Włoch. Nawet jeśli zdanie polskich sędziów rząd ma w głębokim poważaniu, to jednak fakt, iż cała Europa stanowczo potępia "dobrą zmianę" nie powinien przejść bez echa.
Głos w sprawie zabrała teraz Rada Wykonawcza Europejskiej Sieci Rad Sądownictwa. W oświadczeniu przypomina, że już w styczniu ostrzegała przed reformą Krajowej Rady Sądownictwa.
Rada Wykonawcza ENCJ
Kolejna niepokojąca ustawa przegłosowana przez parlament to według rady ta dająca Ministrowi Sprawiedliwości prawo odwoływania prezesów sądów i wyznaczenia ich następców w ciągu sześciu miesięcy od wejścia w życie nowej ustawy. "Wspomniane ustawy pociągają za sobą nieuchronnie erozję w sferze niezależności sądownictwa, z równie nieuniknionym wpływem na stan praworządności" – oceniają europejscy sędziowie.
To nie koniec. Mają oni też obawy wobec projektu ustawy zgłoszonego 12 lipca, który polega de facto na rozwiązaniu obecnego Sądu Najwyższego poprzez przeniesienie jego sędziów w stan spoczynku i upoważnienie Ministra Sprawiedliwości do wyznaczenia tych sędziów, którzy pozostaną w służbie czynnej. To wszystko sprawia, że według Rady Wykonawczej ENCJ "sytuacja jest bardzo poważna".
Deklaracja Paryska
Fragment z czerwca 2017 r.
Lista rad sędziowskich, które są zaniepokojone wydarzeniami w Polsce jest naprawdę długa.
"Przestrzeganie przez rządy zasady niezależności sądownictwa jest niezbędne[/url]. System demokratyczny oparty na zasadzie praworządności może funkcjonować prawidłowo tylko wtedy, jeżeli zachowana jest niezawisłość sędziów" – podkreślono w podsumowaniu
źródło: ENCJ
