
Głosując za ustawą pozwalającą PiS przejąć kontrolę nad Sądem Najwyższym Jarosław Gowin zapewnił sobie w miarę dobre relacje z Jarosławem Kaczyńskim, ale stracił wieloletnich przyjaciół. "Ostatnie działania obozu rządzącego, wspierane przez wicepremiera i ministra Jarosława Gowina, zmierzające do pozbawienia niezależności władzy sądowniczej, stoją w sprzeczności z imponderabiliami, którym środowisko "Znaku" było i pozostaje wierne. Z tego powodu redakcja i wydawca "Znaku" postanowili usunąć Jarosława Gowina ze składu Zespołu" – czytamy w oświadczeniu słynnego miesięcznika.
Oświadczenie "Znaku" w sprawie Jarosława Gowina
sygnowane przez redakcję w składzie: Mateusz Burzyk (sekretarz redakcji), Marta Duch-Dyngosz, Monika Gałka, Michał Jędrzejek, Ilona Klimek, Elżbieta Kot, Dominika Kozłowska (redaktor naczelna, członkini Zarządu SIW Znak), Urszula Pieczek, Janusz Poniewierski, Agnieszka Rzonca, Henryk Woźniakowski (prezes Zarządu SIW Znak)
Przypomnijmy, iż wbrew nadziejom prawdziwych środowisk konserwatywnych Jarosław Gowin podczas sejmowego głosowania nad nowelizacją ustawy o Sądzie Najwyższym poparł projekt, który umożliwi Prawu i Sprawiedliwości przejęcie kontroli nad tym naczelnym organem sądownictwa w Polsce i instytucją decydującą o ważności wyborów. – Byłem dumny Jarku, że mogłem po tobie kontynuować dobre zmiany w wymiarze sprawiedliwości – mówił do aktualnego wicepremiera i ministra nauki jego były partyjny kolega i następca w Ministerstwie Sprawiedliwości Borys Budka. – Ty, który mówisz o wartościach, mówisz o państwie prawa, o konserwatyzmie, w tej chwili dasz świadectwo – dodał.
Takie apele na nic się jednak nie zdały. Jarosław Gowin podniósł rękę za zamachem na niezależność Sądu Najwyższego. Po głosowaniu, które PiS wygrało zaledwie kilkoma głosami wyraźnie widać było jednak, że nie była to dla wicepremiera łatwa decyzja.
#takasytuacja pic.twitter.com/VxDDZOPJsr
— glos wolny (@gloswolny) 20. Juli 2017
