Czy Jarosław Kaczyński mógł się dopuścić przestępstwa, gdy kazał Markowi Kuchcińskiemu przekazać, że "daje godzinę na zmianę decyzji" Andrzejowi Dudzie?
Czy Jarosław Kaczyński mógł się dopuścić przestępstwa, gdy kazał Markowi Kuchcińskiemu przekazać, że "daje godzinę na zmianę decyzji" Andrzejowi Dudzie? Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Jest na to artykuł Kodeksu karnego, Panie Prezesie" – taki komunikat do Jarosława Kaczyńskiego kieruje poseł PO Michał Szczerba. W ten sposób polityk opozycji komentuje doniesienia o tym, że prezes PiS poprzez marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego miał domagać się od prezydenta Andrzeja Dudy wycofania weta wobec ustaw o Sądzie Najwyższym i Krajowej Radzie Sądownictwa. Szczerba sugeruje, że mogło wówczas dojść do poważnego przestępstwa, które zostało opisane w art. 224 kk.

REKLAMA
Jak informowaliśmy w naTemat, we wtorkowy poranek ujawniono kulisy wczorajszego spotkania marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego, marszałka Senatu Stanisława Karczewskiego i premier Beaty Szydło z prezydentem Andrzejem Dudą. Tak wpływowi goście w Pałacu Prezydenckim pojawili się w poniedziałkowe popołudnie z polecenia prezesa Prawa i Sprawiedliwości Jarosława Kaczyńskiego. Ich zadaniem miało być zmuszenie głowy państwa do cofnięcia decyzji o zawetowaniu nowych ustaw o KRS i Sądzie Najwyższym.
– Jarek daje ci godzinę na zmianę decyzji – według ustaleń "Newsweeka", takie słowa do prezydenta Dudy miał skierować marszałek Kuchciński. Gdy przebieg tej nieprzyjemnej rozmowy na szczytach władzy wyszedł na jaw, posypała się lawina komentarzy. Najciekawszym zadaje się jednak ten autorstwa Michała Szczerby z Platformy Obywatelskiej. Poseł zauważył bowiem, że ta zawoalowana groźba, którą miał usłyszeć prezydent może mieć znamiona przestępstwa opisanego w art. 224 kodeksu karnego.
Artykuł ten dotyczy wymuszania czynności urzędowych i stanowi, że "kto przemocą lub groźbą bezprawną wywiera wpływ na czynności urzędowe organu administracji rządowej, innego organu państwowego lub samorządu terytorialnego, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3". Jak ma się to do sytuacji, która miała wczoraj miejsce w Pałacu Prezydenckim? Zdaniem polityka opozycji "Jarek daje ci godzinę..." miałoby stanowić groźbę bezprawną mającą wywrzeć wpływ na organ państwowy jakim jest prezydent.