Do Magdaleny Ogórek zadzwonił Andrzej z Rybnika i kazał "odebrać graty".
Do Magdaleny Ogórek zadzwonił Andrzej z Rybnika i kazał "odebrać graty". Fot. screen z TVP Info

Ciężkie jest życie pracownika TVP. Do programu Magdaleny Ogórek dodzwonił się niejaki Andrzej z Rybnika. Z tego co powiedział na antenie wynikało, że dobrze się zna z Ogórek, albo ją z kimś pomylił (ewentualnie: żartował). Była kandydatka na prezydenta, obecnie zatrudniona w TVP, nie ukrywała zdumienia. Nagranie robi furorę w sieci.

REKLAMA
Telewizja "na żywo" ma to do siebie, że nie da się kontrolować wszystkiego i czasami zdarzają się takie wpadki. W czasie programu "W tyle wizji" na antenie TVP Info do studia zadzwonił słuchacz. Chciał "rozmawiać z Magdą". Nie wyjaśnił o co chodzi. W końcu publicystka zapytała "Panie Andrzeju, w czym mogę panu pomóc?". I wszystko się wyjaśniło.
"W niczym, ja z Magdą chcę rozmawiać. Prosta sprawa. Magda zamelduj się, odbierz swoje graty, bo narobię świństwa". Widz z Rybnika dodał jeszcze, że "wiesz o czym ja rozmawiam", tyle tylko, że Magdalena Ogórek wyglądała na kompletnie zdezorientowaną. Sprawdźcie sami.
Internauci próbują ustalić kto to dzwonił. Jedni stają w obronie Magdaleny Ogórek mówiąc, że ktoś się pomylił lub jest "nawiedzony". Ci bardziej ironiczni mówią, że dzwonił... Leszek Miller.
logo
Fot. TVP Info
To już nie pierwszy raz, gdy ktoś próbował "wkręcić" Magdalenę Ogórek. W zeszłym roku w tym samym programie zadzwonił... Sebastian z Bytomia. Tym razem chodziło o sprawy polityczne. "Tak jak się umawialiśmy, chciałem pochwalić PiS" - zaczął widz, a potem skrytykował Pawła Kukiza i jego klub. Magdalena Ogórek i prowadzący również nie dowierzali wtedy w to co słyszą.