
Halo? To ja. Już! – brygadzista Adrian po zaledwie 19 roboczo-dniach poinformował inwestora że jego wymarzony 100-metrowy dom całoroczny, stoi gotowy od posadzki do szczytu kalenicy. Dodajmy, że majster natychmiast zamieścił selfie na Facebooku z dopiskiem "taką żeśmy chatę postawili w niecałe trzy tygodnie".
– Doradzałbym aby Państwa dzieci nie pojawiały się jednak na terenie. Zgodnie z przepisami to wciąż niezakończona budowa. Żeby nikt się nie przyczepił wstęp tylko w kaskach, kamizelkach i odzieży roboczej. Sąsiad doniesie i ryzykuje pan grzywnę – zgasił nadzieje inwestora.
Najpierw zadzwonił geodeta: – Panie Marcinie, pan pamięta jeszcze o tej mapce "powykonawczej"? Tylko to zrobimy i już można słać dokumenty do urzędu. Nie będzie kosztować dużo, no tak 900 netto - zagaił.
Nie mam pretensji do żadnego z tych fachowców. Oni po prostu korzystają z okazji jakie tworzą im przepisy. Tylko dlaczego zamiast upraszczania formalności, wciąż mamy taki ich taki gąszcz. W moim budżecie nieplanowane wydatki wynikające z przepisów to prawie 10 procent wartości budowy.
18 błędów rujnujących
Woda, prąd i komin - tak pękł drugi tysiączek nieplanowanych wydatków. Trzeci napoczęło obowiązkowe "świadectwo charakterystyki energetycznej" - średnio 800 złotych. Ułatwienia w budowaniu wprowadzono już kilkoma ustawami, co dało Polsce awans w rankingu Doing Business. Jednak że wciąż żyjemy w szalonym kraju dowodzi zestawienie 18 kluczowych błędów mogących zrujnować, czy zatrzymać nawet najbardziej udane przedsięwzięcie budowlane. Wyliczył je branżowy serwis MuratorDom.pl. Wpisując w Google "problem z zakończeniem budowy" przekonacie się, że Polska usiana się domami, w których nie można zamieszkać. Wakacyjne marzenia Marcina i jego rodziny zrujnowała rura kanalizacyjna.
Uczciwe relacje między obywatelem i państwem powinny wyglądać tak, że albo to ja decyduję w jakim domu mam mieszkać i ja kupuję odpowiadający mi projekt, albo państwo dla danej działki obligatoryjnie zapewnia projekt zgodny z lokalnym ładem przestrzennym, z którym można się zapoznać jeszcze przed zakupem działki. Każdy inny model sprowadza się do tego, że najpierw rujnujesz się na zakup wymarzonej działki, a później jesteś zmuszony do upokarzającego chodzenia (red. do urzędów ) żeby łaskawie zgodził się np. na dach dwuspadowy z dachówką czerwoną zamiast czterospadowego z dachówką brązową, który akurat bardziej spodoba się jakiemuś zawodowemu zabiurkowcowi.
Harmonogram budowy
Czerwiec 2015 – podjęcie decyzji o budowie. Zakup gotowego projektu domu.
Wrzesień 2015 – opracowanie dokumentacji do pozwolenia na budowę (architekt, geodeta, mapki z gminy). Tutaj pisaliśmy, że budowa domów bez formalności "na zgłoszenie" to fikcja.
Październik 2015 – uzyskanie decyzji o pozwoleniu na budowę.
Listopad 2015 – decyzja nabrała mocy urzędowej (2 tygodnie). Fachowcy budują fundament.
Grudzień-Marzec 16 – przerwa zimowa
25 marca - 12 kwietnia 2017 – kompletny dom postawiony w 19 dni. 7 dni roboczych wykończenie: łazienka i kuchnia.
26 lipca 2017– rok jak z bicza strzelił. Można mieszkać.
