Inicjatywa Polska przypomina, że w cieniu walki o niezależność sądów władza dokonała działań, które bezpośredni mogą odczuć zwykli Polacy.
Inicjatywa Polska przypomina, że w cieniu walki o niezależność sądów władza dokonała działań, które bezpośredni mogą odczuć zwykli Polacy. Fot. Twitter.com/inicjatywaP

Minione dwa tygodnie były niezwykle gorące. Pierwszy raz od 1989 roku tak długo w całej Polsce trwały masowe protesty przeciwko działaniom władzy. Nie było jednak tak, że władza ta zajmowała się tylko próbą zdobycia pełnej kontroli nad sądownictwem i wynikami każdych kolejnych wyborów. Gdy absolutna większość Polaków przejęta była protestami, po cichu decydowano o sprawach, które bezpośrednio dotykają życia zwykłych obywateli.

REKLAMA
W czwartek o tym, co Polacy przegapili skupiając się na protestach w obronie niezależności polskich sądów, postanowiła przypomnieć organizacja Barbary Nowackiej Inicjatywa Polska. Na jednym, ale bardzo mocno przemawiającym do wyobraźni obrazku zwrócono uwagę na to, że w ciągu ostatnich kilkunastu dni władza podjęła działania, które prawdopodobnie doprowadzą do podwyżek cen prądu, wody i żywności, pogorszą sytuację najbiedniejszych lokatorów i uderzą w rynek ekologicznej energii w Polsce.
O co chodzi? Wspomniane przez Inicjatywę Polska podwyżki cen prądu i obniżenie opłacalności wytwarzania tzw. zielonej energii to spodziewane efekty nowelizacji ustawy o odnawialnych źródłach energii. Dlaczego Polacy powinni przygotować się na podwyżki cen wody? To skutek przyjęcia nowego prawa wodnego. Jak informowaliśmy w naTemat, była to jedna z tych ustaw, na których przeforsowaniu przed wakacjami szefostwu Prawa i Sprawiedliwości miało zależeć najbardziej.
A skąd podwyżki cen żywności? Po części mogą one wyniknąć z podwyżek cen energii i wody, które wykorzystywane są przy produkcji. Poza tym część ekonomistów wskazuje, że ceny jedzenia idą w górę ze względu na funkcjonowanie programu Rodzina 500+ i dość nagłe wzbogacenie się osób pobierających ten zasiłek. Natomiast z wprowadzeniem ułatwienia w wyrzucaniu z mieszkań najbiedniejszych Polaków, którzy popadli w długi ma związek z rządowy program Mieszkanie+.