
Wielkimi krokami zbliża się kolejna rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego. Uroczystości rocznicowe jak zawsze zaczęły się kilka dni wcześniej. Również tutaj wdarła się polityka i to w żenującym stylu.
Prosimy się Panie o siłę dla rządzących - zaintonował modlitwę wiernych prowadzący uroczystość ksiądz. – Prosimy o nawrócenie dla sił, które totalnie się przeciwstawiają się zmianie – dodał w kolejnym wersie modlitwy.
Wydawałoby się, że rocznica, podczas której upamiętnia się wybuch Powstania, wszystkie jego ofiary i kompletne zniszczenie Warszawy, powinna być przez wszystkich uważana za coś, co trzeba obchodzić ponad podziałami. Na rozpoczętych właśnie obchodach pod pomnikiem Żywiciela w Warszawie, podczas modlitwy wiernych, prowadzący ją ksiądz raczył modlić się w intencji nawrócenia dla totalnej opozycji.
Wcześniej proszono o siły dla rządzących, którzy przygotowali i angażują się w naprawę Rzeczpospolitej.
Już od kilku lat trwa walka o obchody Powstania Warszawskiego. Wszyscy pamiętamy gwizdy i buczenie podczas obchodów rocznicy z udziałem Donalda Tuska i Władysława Bartoszewskiego. Pomimo apeli samych powstańców o powstrzymanie się od politycznych wątków, nikt nie zwraca na to uwagi. Wielka szkoda, że przedstawiciel kościoła, który jak nikt powinien dążyć do unikania takich sytuacji i działać na rzecz ich wyeliminowania, robi dokładnie to samo. Choć nie jest to pierwszy polityk w sutannie, którego znamy. Rocznica Powstania Warszawskiego=modlitwa za dobrą zmianę i nawrócenie opozycji totalnej? Smutne.
