
Godzina ósma, minut trzydzieści, poseł Brudziński w aucie się mieści… Wsiada, włącza silnik, a w radiu ustawia swoją ulubioną audycję rozgłośni Radia Maryja. Wicemarszałek jedzie na wakacje. Tę podróż będą śledzić setki, jeśli nie tysiące internautów…
REKLAMA
Patrząc na pierwsze zdjęcie z podróży, poseł Brudziński siedział za kierownicą pojazdu, rozpoznanego przez internautów jako volvo. – Panie marszałku, ale pasy to zapinamy – przypomina jeden z internautów, którego zaniepokoiła świecąca się kontrolka niezapiętych pasów. – Spoko – odpowiedział Joachim Brudziński, i rzeczywiście, już czujemy się spokojni, na zdjęciu widać, że pasy zostały zapięte. Można jechać, choć… niektórzy zwracają uwagę, że jednoczesne twittowanie i prowadzenie samochodu jest bardzo niebezpieczne.
Ale nic z tych rzeczy… Marszałek na pewno twittuje tylko podczas postoju na stacjach benzynowych. – Wszystkim jadącym nad morze i w góry przypominam, ze tankujemy i kawkujemy tylko na polskich stacjach – napisał Brudziński w kolejnym poście. Oho – to i kawa była. Pewnie INKA, bo marszałek w tym samym wpisie zauważył, że wszystko co polskie jest najlepsze. W kwestii paliwa zdania internautów były podzielone, wielu komentujących zwracało uwagę, że choć Orlen ma orła w logo, to samo paliwo takie bardzo polskie nie jest.
– Po zatankowaniu uklęknijcie przy dystrybutorze i podziękujcie Bogu za paliwo – doradza na Twitterze Zbigniew Hołdys. Nie płaćcie, tylko powiedzcie "Bóg zapłać" – dopowiada inny z komentatorów. A Brudziński jedzie dalej. Musiały jednak dotrzeć do niego uwagi zgłaszane przez suwerena, który donosił marszałkowi o tym, ze Radio Maryja mąci w głowie, bo zmienił stację radiową. Brudziński w następnym wpisie pochwalił się, że teraz słucha Cejrowskiego w "Trójce".
„Polskie stacje to jeszcze rozumiem, ale WC wyrzucił polski paszport", "Cejrowski, typ bez polskiego obywatelstwa" – wypominają internauci, którzy jak widać dobrze zapamiętali zdanie, ze to co polskie jest najlepsze. Czy Joachim Brudziński zmienił stację? Tego nie wiadomo. Z pewnością jednak kontynuował podróż. Znalazł nawet czas, żeby zrobić zdjęcie zatrzymanych "małolatów" przez policję. – Jakby jechali polskim samochodem, to by nie poszaleli – zauważa jeden z komentujących a drugi natychmiast zadaje pytanie, które w razie wypadku byłoby kluczowym podczas wyjaśniania okoliczności zdarzenia: "Czy pan aby nie robi zdjęcia prowadząc samochód? Panie Marszałku, mam nadzieję, że się mylę".
Widać, że poseł śledził, co się dzieje na Twitterze. Dotarła do niego informacja, że wiele osób komentuje jego post o tankowaniu i kawkowaniu. – Jak widzę, strasznie zirytowałem i zezłościłem prawdziwych "Europejczyków" zauważa Brudziński w kolejnym poście. – Raczej rozśmieszył tym nawoływaniem do ukochania polskich produktów zza kierownicy szwedzkiego volvo – odpowiada głos suwerena. Pojawiły się też posty pokazujące, jak poseł Brudziński ładował do srebrnego volvo artykuły zakupione we francuskim supermarkecie.
Krytyka krytyką, ale poseł jest na wakacjach i wydaje się nią zupełnie nie przejmować. Żeby trochę zmienić temat opublikował następny wpis. Jesteście ciekawi, czy zagryzł polską kawę zakupioną podczas tankowania szwedzkiego samochodu na polskiej stacji benzynowej? Była to prawdziwa rozkosz dla podniebienia, kanapka z … jajkiem. – Jestem „Januszem i lubię jajka – wyznaje poseł.
Kabanosy też – wskazuje internauta, który publikuje zdjęcie Brudzińskiego zagryzającego cienką kiełbaskę. Ktoś inny zauważa, że marszałek zachował się niepatriotycznie, bo zabrał kanapkę z domu, zamiast na stacji Orlenu kupić sobie hot-doga z polską parówką.
Ale jaja okazały się poważnym tematem. Internauci od kilku godzin zastanawiają się, czy lepsze są na kanapce, czy w skorupkach, czy z ogórkiem, czy bez, czy z majonezem, a może z liściem sałaty. – Jajka jajkami, ale Pan to chyba bez netu żyć nie potrafi, panie Joachimie – skomentował dyskusje kulinarne jeden z komentatorów. Drugi dodaje, żeby Brudziński nie przeszarżował z twittowaniem i robieniem zdjęć. Nie wiadomo, czy wicemarszałek Sejmu dojechał do celu. Relacja kończy się na kanapce z jajem.
