
Prawie połowa Polaków chce już nowych wyborów parlamentarnych. Takie informacje przynosi najnowszy sondaż Pollster dla "Super Expressu" i Nowa TV, z którego wynika, że gdyby Polacy poszli do urn jesienią, Prawo i Sprawiedliwość miałoby szansę wygrać wybory, ale po podliczeniu wyników sytuacja w Sejmie mogłaby wyglądać nieco inaczej niż obecnie.
REKLAMA
Oddanie głosu na Prawo i Sprawiedliwość w ewentualnych jesiennych wyborach parlamentarnych deklaruje dziś 33 proc. Polaków. 26 proc. głosów otrzymałaby Platforma Obywatelska. 11 proc. trafiłoby do ruchu Kukiz'15, a 9 proc. do Nowoczesnej. Z sondażu Pollster dla "Super Expressu" i Nowa TV wynika, że w nowym Sejmie znalazłyby się jeszcze dwa inne ugrupowania. Na 8-proc. poparcie mógłby bowiem liczyć Sojusz Lewicy Demokratycznej, a Polskie Stronnictwo Ludowe poparłoby 5 proc. wyborców.
Jak wspomniano, Pollster na zlecenie "Super Expressu" i Nowa TV sprawdził też, ilu Polaków chciałoby rozpisania przedterminowych wyborów już jesienią. Taki pomysł popiera dziś aż 43 proc. obywateli. 21 proc. nie ma zdania w tej sprawie. Przeciwników organizacji przedterminowych wyborów jest tymczasem mniej więcej tyle, co wyborców PiS. Przed upływem 4-letniej kadencji parlamentu do urn nie chce iść 36 proc. Polaków.
Jak informowaliśmy w naTemat, kilka dni temu najnowsze dane na temat preferencji partyjnych Polaków opublikował także Kantar Public. Ta pracownia sprawdziła, jak wyglądałyby wyniki wyborów, gdyby doszło do nich w najbliższym czasie, ale przeciwko Zjednoczonej Prawicy stanęła koalicja bliźniaczo podobnych partii. I okazało się, że gdyby Polacy mogli oddać głos na formację powstałą z połączenia PO i Nowoczesnej, wygrałaby ona z 35-proc. wynikiem. Drugie miejsce zajęłoby PiS, które mogłoby liczyć na 32 proc. głosów. Daleko za plecami liderów z 13-proc. poparciem uplasowałby się ruch Kukiz'15. W Sejmie znalazłoby się też PSL, które poparłoby 6 proc. Polaków.
Jeśli jednak do zjednoczonej opozycji dołączyliby także ludowcy, przewaga tej koalicji nad PiS powiększyłaby się znacząco. Połączone siły PO, Nowoczesnej i PSL pozwoliłyby na zdobycie 38 proc. głosów, a ekipa "dobrej zmiany" w walce z taką konkurencją mogłaby liczyć na 31-proc. poparcie. 15 proc. Polaków zagłosowałoby wówczas na ugrupowanie Pawła Kukiza, a 5-proc. próg wyborczy minimalnie miałby szansę przekroczyć Sojusz Lewicy Demokratycznej.
źródło: Nowa TV
