Andrzej Piaseczny zaprzecza informacjom o tym, że wystąpi na nowym festiwalu w Opolu.
Andrzej Piaseczny zaprzecza informacjom o tym, że wystąpi na nowym festiwalu w Opolu. Fot. Marcin Onufryjuk / Agencja Gazeta

Byliście zdziwieni, że Andrzej Piaseczny wiosną protestował przeciwko upolitycznieniu festiwalu w Opolu, a teraz znalazł się na liście artystów, którzy mieli wystąpić podczas jesiennej próby odratowania tej flagowej imprezy TVP? Okazuje się, że tą informacją zdziwiony był także sam "Piasek". "W terminach wydarzenia mamy inne plany zawodowe" – czytamy na oficjalnej facebookowej stronie piosenkarza.

REKLAMA
"Nie mogę (...) pozostać głuchy, na to co dzieje się wokół tegorocznej edycji festiwalu i wiem, że wielu moich Przyjaciół oczekuje ode mnie gestu solidarności, gestu przyzwoitego człowieka, którym zawsze byłem i będę. Podjąłem zatem decyzję o wycofaniu swojego udziału z 54 KFPP w Opolu. Proszę wszystkich którzy cieszyli się wraz ze mną na mój pierwszy, opolski recital o zrozumienie i wsparcie" – poinformował Andrzej Piaseczny w maju.
Zaskakująco zabrzmiała więc pojawiająca się w ostatnich dniach informacja, że Andrzej Piaseczny będzie jedną z gwiazd nowego festiwalu opolskiego, który ma zostać zorganizowany w połowie września. Obok Maryli Rodowicz miał on być jedynym szeroko rozpoznawalnym artystą wśród tych, którzy zgodzili się wystąpić u Jacka Kurskiego. Teraz okazuje się, że Piaseczny tymi doniesieniami był zdziwiony nie mniej niż jego fani.
"W związku z pojawiającymi się w mediach informacjami dotyczącymi udziału Andrzeja Piasecznego podczas tegorocznego Festiwalu Piosenki w Opolu oświadczam, że nie prowadzimy rozmów z Organizatorami Opolskiego Festiwalu, a w terminach wydarzenia mamy inne plany zawodowe. Podane informacje medialne są nieprawdziwe" – poinformowano na oficjalnej stronie popularnego "Piaska".