Strony Sejmu, Kancelarii Premiera Rady Ministrów czy nawet rzecznika rządu Pawła Grasia miały w weekend problemy, z masowym nawałem szturmujących je internautów. Walczą oni o porzucenie pomysłu podpisania umowy o nazwie ACTA, która może spowodować m.in. stworzenie prywatnych policji internetowych, patrolujących sieć w poszukiwaniu wszystkiego, co może być naruszeniem praw autorskich. I tak - jak to często bywa, gdy chce się bronić prawa jednych - można narazić prawa innych.

REKLAMA
.