Mnie się chyba wydaje, że pan w złą dziurkę paluszek włożył – powiedział minister środowiska Jan Szyszko do dziennikarza, który chciał go zapytać o sprawę Puszczy Białowieskiej.
Mnie się chyba wydaje, że pan w złą dziurkę paluszek włożył – powiedział minister środowiska Jan Szyszko do dziennikarza, który chciał go zapytać o sprawę Puszczy Białowieskiej. Fot. Marek Podmokły / Agencja Gazeta

Mnie się chyba wydaje, że pan w złą dziurkę paluszek włożył... – takie dwuznaczne słowa usłyszał z ust ministra środowiska Jana Szyszko dziennikarz stacji RMF FM, który próbował uzyskać informacje o tym, jak polski rząd zamierza zareagować na wezwania instytucji europejskich do wstrzymania wycinki Puszczy Białowieskiej. Czy to miała być zawoalowana groźba?

REKLAMA

Wymiana zdań między dziennikarzem RMF FM Patrykiem Michalskim a ministrem środowiska Janem Szyszko była co najmniej dziwaczna. I zabrzmiała w pewnym momencie na tyle niepokojąco, że stacja zdecydowała się na upublicznienie jej początkowego fragmentu.

Patryk Michalski z RMF FM: Panie ministrze, chciałem zapytać, czy gotowa jest już odpowiedź do....Minister środowiska Jan Szyszko: Do kogo pan się dodzwonił, drogi panie?Michalski: Do pana ministra środowiska.Szyszko: Mnie się chyba wydaje, że pan w złą dziurkę paluszek włożył... Czytaj więcej

A wszystko zaczęło się od tego, że dziś mija termin, w którym Polska musi odpowiedzieć Trybunałowi Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie działań w Puszczy Białowieskiej. Jak informowaliśmy w naTemat, 27 lipca TSUE postanowił nakazać wstrzymanie wycinki w kluczowych obszarach puszczy, ale Prawo i Sprawiedliwość zdecydowało uczynić z Polski pierwszy kraj w historii, który nie zastosował się do postanowienia Trybunału.

Właśnie w tej sprawie Michalski dzwonił do Szyszko. Dziennikarz chciał zapytać, jak rząd PiS zamierza ustosunkować się do wezwań instytucji europejskich. Ostatecznie minister środowiska odpowiedział mu jednak tylko tyle, że "wszystko jest dobrze ustawione, zgodnie z prawem Unii Europejskiej".

źródło: RMF FM