
"Koniec frajdy" - ogłosił po finałowym meczu Euro 2012 Rafał Ziemkiewicz, publicysta "Rzeczpospolitej" i "Uważam Rze". Jego zdaniem po mistrzostwach zostaną nam "długi, rozgrzebane drogi i koleje, bankructwa podwykonawców i wydatki na utrzymanie stadionów".
"Warto było?" - pyta Rafał Ziemkiewicz, wyliczając szkody, jakie zostaną nam po zakończeniu Euro 2012. Jego zdaniem nie będzie oczekiwanych korzyści (poza wizerunkowymi) z mistrzostw zorganizowanych w Polsce i na Ukrainie. "Zagraliśmy trzy mecze (po ile miliardów wychodzi za jeden?), były pozytywne emocje i radosna fiesta, możemy sobie powiedzieć, że choć kolejny raz rząd oblał egzamin, to naród zdał, więc nie było źle" - pisze publicysta.
Czytaj także: Subiektywny przegląd najciekawszych i najważniejszych niepiłkarskich wydarzeń Euro 2012
Ziemkiewiczowi zachwyt nad Euro 2012 przypomina reakcję na lot Hermaszewskiego, "największy sukces doby Gierka".
Rafał Ziemkiewicz
publicysta
Publicysta "Rz" przywołuje też inne skojarzenie. Kiedyś ojciec powiedział mu: "Hm, wiesz synu, ja w dzieciństwie bardzo zazdrościłem koledze, który miał rower, i w końcu go uprosiłem, żeby mi pożyczył. Pojeździłem sobie, nie masz pojęcia, jaką miałem frajdę. Ale potem niestety musiałem przez cały semestr nosić za nim teczkę do szkoły". Teraz - zdaniem Ziemkiewicza - my będziemy nosić taką teczkę.
Cały komentarz Ziemkiewicza przeczytasz TUTAJ
