
Areszt opuścili drwale wycinający Puszczę Białowieską, którzy są podejrzani o pobicie operatora telewizji Polsat News. Ekipa półtora tygodnia temu kręciła materiał w Puszczy. Z relacji poszkodowanego wynika, że podjechał do niego samochód z którego wyszło dwóch mężczyzn. Jeden miał uderzyć operatora w głowę i powalić na ziemię, a drugi zabrać karty pamięci z kamery.
– Cieszę się, że wyszli z aresztu – mówi Jan Szyszko. – To ludzie, którzy tu pracują, ja tego incydentu nie znam – powiedział minister środowiska rządu PiS w programie "Minęła 20" w TVP.
Minister Szyszko sugeruje, że istnieją podwójne standardy w podejściu do przestępczości na terenie Puszczy Białowieskiej. Stąd jego zadowolenie, że pracownicy jednej z firm zajmującej się wycinką w Puszczy Białowieskiej wyszli na wolność – Natomiast był drugi przypadek, działacz organizacji ekologicznej przyszedł do biura przedsiębiorcy usług leśnych i pobił go tak, że ten wylądował w szpitalu i ten działacz nie poniósł konsekwencji – wyjaśnia szef resortu środowiska.
Jan Szyszko
Minister środowiska
Koleżanka pobitego operatora, dziennikarka Agnieszka Gozdyra z Polsatu jest oburzona słowami ministra.
Śledztwo trwa. Drwalom prokuratura w Hajnówce postawiła zarzuty rozboju, połączonego z uszkodzeniem ciała. Grozi im za to 12 lat więzienia.
źródło: Onet.pl
