Blog i profil Anny Kowalczyk obserwuje kilka tysięcy osób. Teraz opisała sytuację, po której internauci pisali: – Polska to nie jest kraj dla starych ludzi.
Blog i profil Anny Kowalczyk obserwuje kilka tysięcy osób. Teraz opisała sytuację, po której internauci pisali: – Polska to nie jest kraj dla starych ludzi. Fot. screen/facebook.com/boskamatkablog

Dziennikarka Anna Kowalczyk, znana w blogosferze jako Boska Matka, wywołała wzruszenie u swoich czytelników. Opisała sytuację, w której się znalazła, gdy poszła na zakupy.

REKLAMA
Jej profil obserwuje kilka tysięcy osób. Każdy wpis spotyka się z żywą reakcją. Teraz jednak Boska Matka nie pisała o rodzicielstwie, feminizmie czy powrocie do formy. Opisała coś, co może każdego nas podczas zakupów w Biedronce. Zaczepił ją staruszek, który poprosił o kupienie najtańszej herbaty.
– Mówię, że jasne i czy coś jeszcze. On, że nic więcej, bo już wszystko ma – opisuje. Kupiła jednak nie tylko herbatę, ale też wodę, bo z pewnością stał długo w skwarze na sklepowym parkingu, prosząc klientów o kupienie produktów. Nie myliła. Z jego trzech reklamówek wysypało się kilka produktów, gdy wstał z parkingowego murka.
– Mam zapasy na dwa tygodnie – mówi szczęśliwy, a gula w gardle zaczyna mi podchodzić do oczu – przyznaje Boska Matka. Podwiozła go i odprowadziła pod drzwi. Jego reakcja na pożegnanie już zupełnie ją "rozłożyła". Wyznała: – Nie wiem, czy przeżył Powstanie, czy może dobra zmiana mu właśnie zabrała ubecką emeryturę. Może jedno i drugie. Może ani jedno. Mam to w d*pie.
Pod jej poruszającym wpisem pojawiło się mnóstwo wpisów. Wielu komentujących przyznało się, że płacze, a kolejne osoby pytają, jak mogą pomóc staruszkowi.