
Niewiele jest w Polsce prawdziwych cudów natury, które przyciągają tysiące turystów. Do tych nielicznych zaliczaną się między innymi wąwozy lessowe na Wyżynie Lubelskiej. Ten w Bochotnicy jednak został zeszpecony okropnymi płytami betonowymi, którymi wyłożono całe dno wąwozu. To pomysł MSWiA na "ratunek" wąwozu.
REKLAMA
Mówi się, że Kazimierz Wielki zastał Polskę drewnianą, a zostawił murowaną. Wojewoda lubelski poszedł dwa kroki dalej, zastał wąwóz w Bochotnicy nawet nie drewniany, bo na dnie był zwykły ił. Zostawi po sobie wybetonowany szlak po dnie wąwozu. Warto dodać, że w niektórych miejscach także fragmenty ścian zostały wyłożone betonowymi płytami, postawiono też znaki drogowe.
Całkowity koszt budowy wyniósł ponad 200 tysięcy złotych, z czego 135 pochodziło ze środków przekazanych przez MSWiA. Internauci nie kryją oburzenia. Jedna z atrakcji turystycznych w okolicach Nałęczowa przestała być tak atrakcyjna. Pojawiają się kpiny, że robotnicy spartolili robotę, gdyż należało jeszcze wybetonować ściany i postawić sklepy z pamiątkami i hot-dogami.
W tym samym czasie, gdy wykładano płytami betonowymi wąwóz w Bochotnicy, w Puszczy Białowieskiej wciąż trwa wycinka drzew na wielką skalę. Nie można nie zauważyć, że rząd Prawa i Sprawiedliwości chce odmienić Polskę. Tylko czy zmiany rzeczywiście muszą iść w takim kierunku?
Źródło: Urząd Wojewódzki w Lublinie
Źródło: Urząd Wojewódzki w Lublinie
