To nagranie pokazuje słabość polskich służb.
To nagranie pokazuje słabość polskich służb. Fot. facebook.com/Dzikikks

Do tego zdarzenia doszło w Kole w czwartkowy wieczór. Funkcjonariusze nie mogli opanować wyraźnie konfrontacyjnie nastawionych mężczyzn. Skończyło się na przepychance, a mężczyźni odeszli bez żadnych konsekwencji. Nie okazali służbom żadnego szacunku, zresztą policjanci wyraźnie nie wiedzieli, jak się zachować.

REKLAMA
Na początku kilkuminutowego nagrania na Facebooku widać, że funkcjonariuszom nie spodobał się fakt, iż są nagrywani. Poza osobą z telefonem w okolicy kręciło się jeszcze kilku innych mężczyzn, a "dyskutowali" z nimi właśnie dwaj policjanci. Żaden z mężczyzn nie chciał dać się wylegitymować, dodatkowo funkcjonariusze według relacji mężczyzn użyli gazu. Nie zabrakło też przekleństw.
Poza agresywnym zachowaniem mężczyzn warto jednak podkreślić brak profesjonalizmu ze strony funkcjonariuszy. Gdy nagrywający podszedł do jednego z nich, policjant zaczął krzyczeć "odsuń się". Kiedy mężczyzna mimo to podszedł, funkcjonariusz wyciągnął broń i zaczął krzyczeć "odejdź!" i... wymachiwać pistoletem.
Potem zaczęły się przepychanki. "Podjechali, psikają gazem, jeden i drugi. Patrz, patrz, siłą go. Weź go zostaw, nie psikaj go, za co, że stoi pod sklepem?" – krzyczał nagrywający. "Duszenie człowieku, na treningi zacznij lepsze jeździć". – dodał po chwili, nabijając się z umiejętności policjanta.
Mężczyźni dalej ubliżali funkcjonariuszom policji, ci nie reagowali. Ostatecznie odeszli. "Szkoda baterii na was, nara" – podsumował nagrywający.
Poprosiliśmy o komentarz do tego nagrania policjanta. – Nie wiem w związku z czym została podjęta interwencja, ale chyba trochę zbyt szybko z tą bronią. I trochę nieudolnie. Jeden działa, a drugi się patrzy – przyznał i wcale nie bronił swoich kolegów po fachu.