Trzęsienie ziemi na włoskiej wyspie Ischia.
Trzęsienie ziemi na włoskiej wyspie Ischia. Fot. Screen/Twitter

Wstrząsy o sile około 4 stopni w skali Richtera pojawiły się w poniedziałek w nocy. Wiadomo już, że conajmniej 2 osoby nie żyją, około 30 jest rannych. Media informują o zawaleniu około 10 budynków, zniszczony jest kościół, pod gruzami ciągle mogą być ludzie. Trwają poszukiwania trójki dzieci. Ischia to wyspa w Zatoce Neapolitańskiej, popularna wśród turystów. Wielu spędziło noc pod gołym niebem.

REKLAMA

Na wyspie wybuchła panika. TVN 24 informuje, że turyści odmawiają powrotu do hoteli i chcą jak najszybciej opuścić Ischię. Część spała w ogrodach i na skwerach, otwarto dla nich również stadion. Chętni mają być ewakuowani promami przez Obronę Cywilną.

Zniszczenia na wyspie określono jako poważne.

TVN24 cytuje polskiego dziennikarza Marka Lehnerta, który był wieloletnim korespondentem Polskiego Radia we Włoszech. Z jego relacji wynika, że paradoks tego trzęsienia ziemi polega na tym, że jego siła była słaba i nie powinno ono spowodować takich szkód. – Prawdopodobnie budynki, które się zawaliły, były zbudowane "byle jak" – powiedział.