Cezary Gmyz żartuje sobie na Twitterze z tragedii, która rozgrywa się w USA.
Cezary Gmyz żartuje sobie na Twitterze z tragedii, która rozgrywa się w USA. Fot. Przemek Wierzchowski / Agencja Gazeta / YouTube

W przypadku takich postów naprawdę trudno ocenić, co autor miał na myśli. Gdy w Houston w wyniku powodzi zginęły 24 osoby, zniszczeniu uległo 40 tysięcy budynków, a 30 tysięcy ludzi przebywa w schroniskach, Cezary Gmyz, korespondent TVP w Berlinie, żartuje sobie na Twitterze z tragedii.

REKLAMA

"Houston you are problem" – taki post zamieścił na Twitterze Cezary Gmyz. Pomijając kwestie gramatyczne, co natychmiast zarzucili korespondentowi internauci, żart z tragicznych wydarzeń w USA został powszechnie i jednomyślnie uznany za głupi i nie na miejscu. "Jakie media, takie kadry" i "Jest pan bezużyteczny jak lotnisko w Radomiu" to tylko dwa z wielu komentarzy oburzonych internautów.

W Houston w stanie Texas od wielu dni mieszkańcy walczą z żywiołem. Najpierw nad stanem przeszedł huragan, później przez kilka dni trwały nieustanne opady deszczu. W efekcie zniszczonych zostało kilkadziesiąt tysięcy domów, a ich mieszkańcy musieli szukać schronienia w schroniskach przygotowanych przez służby ratunkowe. Zginęły co najmniej 24 osoby.