
– Nie ma żadnego dokumentu, nawet z PRL, który potwierdzałby zrzeczenie się przez Polskę reparacji wojennych od Niemiec – powiedział wczoraj w TVP Info szef MON Antoni Macierewicz. Podkreślił, że twierdzenia o "milczącej zgodzie" na zrzeczenie się reparacji "to po prostu nieprawda".
REKLAMA
Antoni Macierewicz był wczoraj gościem Danuty Holeckiej. Ta zapytała go w studiu TVP o reparacje wojenne od Niemiec. To gorący temat w ostatnich miesiącach. W piątek niemiecki dziennik "Frankfurter Allgemeine Zeitung" podał (powołując się na ekspertów), że "ewentualne polskie roszczenia wynikające z niemieckich zbrodni utraciły swoją moc najpóźniej w momencie zawarcia traktatu 2+4". A to dlatego, że "Polska w ramach negocjacji traktatowych, co najmniej milcząco zrezygnowała z ich dochodzenia". Szef MON podkreślił, że niemieccy eksperci są w błędzie.
Polska domagała się uczestnictwa w tym traktacie, ale odmówiono nam miejsca przy stole „2+4”. Nie było żadnej milczącej zgody. Tak samo władze PRL nie podjęły żadnej decyzji o rezygnacji z reparacji. Nie ma to żadnego dokumentu. Trudno takim dokumentem nazwać artykuł w „Trybunie Ludu” czy oświadczenie rządu sowieckiego w imieniu Polski. Czytaj więcej
Macierewicz jasno zaznaczył, że warunkiem współpracy między Polską a Niemcami jest wyrównanie strat. I nie był w stanie powściągnąć emocji, gdy prowadząca zapytała o polityków opozycji, którzy uważają, że partii rządzącej zależy na zniszczeniu dobrych relacji z zachodnim sąsiadem. – Słyszę takie słowa, ale myślę, że to są ludzie, którzy są w pewnym stanie umysłowo-emocjonalnym, na tyle niestabilnym, że nie traktuję tych słów serio. Trudno mi sobie wyobrazić polskiego polityka, który jest gotowy działać na szkodę państwa polskiego, odmawiając Polsce, należnej rekompensaty za straszliwe zniszczenia i cierpienia, jakie poniosła. To dla mnie niewyobrażalne i nie traktuję takich wypowiedzi serio – powiedział mocno poruszony Macierewicz.
Wśród polityków PiS w ostatnim czasie coraz głośniej mówi się o żądaniu rekompensaty za straty jakie Polska poniosła w wyniku II wojny światowej. Na słowach raczej się to skończy, bowiem wiceminister spraw zagranicznych Marek Magierowski przyznał oficjalnie, iż nasz kraj reparacji się zrzekł (co później MSZ prostowało). Także władze w Berlinie są przekonane, że roszczenia te są nieuzasadnione.
Z sondażu IBRiS przeprowadzonego dla Radia Zet wynika, że 51 proc. badanych uważa iż Polska nie powinna wystąpić o odszkodowanie do Niemiec za straty poniesione w II Wojnie Światowej. Przeciwnego zdania jest 42 proc. respondentów. Badanie wykonano 24 i 25 sierpnia na próbie 1 100 osób.
źródło: TVP Info
