
O tym, że przejęta przez PiS telewizja publiczna sprzyja władzy, wiadomo od dawna. Jednak polityk PSL postanowił pokazać to na liczbach. Policzył, ilu przedstawicieli Prawa i Sprawiedliwości i innych partii wystąpiło w sierpniu w programie "Gość Wiadomości". Wyniki zaskakują nawet jak na TVP.
REKLAMA
Miłosz Motyka, prezes Forum Młodych Ludowców, policzył do jakich partii należą politycy zaproszeni do programu "Gość Wiadomości" w sierpniu. Okazuje się, że przedstawiciele opozycji można policzyć nie tylko na palcach jednej ręki, ale nawet na... jednym palcu. Bo w sierpniu tylko jeden polityk, który był "Gościem Wiadomości", nie należał do PiS. Tym wyjątkiem od pisowskiej reguły był Marcin Święcicki, który wystąpił w programie TVP 3 sierpnia – oczywiście w towarzystwie polityka PiS.
Łącznie w sierpniu w "Gościu Wiadomości" na 20 polityków aż 19 należało do PiS (czyli 95 proc.). I podczas gdy internauci sympatyzujący z partią rządzącą cieszą się na Twitterze, że nie muszą oglądać opozycji w telewizji publicznej, inni wskazują, że trudno mówić o pluralizmie w TVP, o pakiecie demokratycznym już nie wspominając.
