
Zdołowani wczorajszym występem polskiej reprezentacji mogą pocieszyć się dobrymi wieściami z Hiszpanii. Polski kolarz 10-kilometrów przed metą zdecydował się na samotny atak. Pokazał prawdziwą wolę walki.
REKLAMA
Brawo Rafał Majka! To było 10 kilometrów morderczej walki na podjeździe w górzystym terenie. W fantastycznym stylu wygrał swój pierwszy etap.
Dzisiejszy odcinek liczył 175 km. Droga prowadziła pod górę, nachylenie wynosiło 7 stopni. Rafał Majka mimo to zdecydował się na atak. Peleton mimo wysiłków nie był wstanie dogonić Majki. Polski kolarz wygrał 14. etap Vuelta a Espana 2017.
Fantastyczne zmagania kolarza dedykujemy wszystkim zdołowanym wczorajszym meczem polskiej reprezentacji. Piłkarze powinni wziąć z niego przykład!
